Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
X-Men - Era Apocalypse'a: Księga czwarta - Zmierzch - recenzja komiksu - Movies Room

X-Men – Era Apocalypse’a: Księga czwarta – Zmierzch – recenzja komiksu

Tomasz Drozdowski, 15 czerwca 2022

Jest wiele świetnych tytułów ze stajni Marvela, które porwą nawet sceptyka komiksów z herosami. Ale też wiele z nich wymaga sporego obeznania ze światem przedstawionym, jego niuansami i atmosferą. Do takich należy Era Apocalypse’a, gdzie postaci przedstawione są w zupełnie innych rolach niż zwykle, a drobne szczegóły da się wyłapać dopiero po prześledzeniu dekad historii X-Men. Jednak warto sięgnąć po tę pozycję, zwłaszcza, że w ostatnim tomie akcja nabiera tempa i wszystkie wątki spotykają się w sprawnie skrojonym finale.

Strona komiksu X-Men – Era Apocalypse’a: Księga czwarta – Zmierzch

Sporo wydarzyło się w poprzednich albumach i długo by zajęło streszczenie tego ogromu. Pokrótce: Magneto jest na łasce Apocalypse’a, a jego ludzie są rozstawieni na różnych arenach. Colossus ze swoim zespołem dąży do uratowania swej siostry, Cyclops i Jean Grey więźniów, a Logan stoi na czele ostatecznej ofensywy ludzkości na siedzibę En Sabah Nura. I nawet to potwierdza, że sporo się dzieje – zarówno w samej serii, jak i w ideowych podstawach. Najważniejsze jednak, że nie znalazłem tu potknięcia i niespójności. Fabian Nicieza, Jeph Loeb czy Warren Ellis trzymają tego fabularnego kolosa na stałym, obiecującym kursie od początku.

Era Apocalypse’a napisana dzisiaj byłaby zupełnie innym dziełem. Mroczniejszym, może nieco w stylu zbliżonej jedynie tytułem Ery Ultrona. Tymczasem wydany w latach 90. komiks to dzieło będące wywarem z przeróżnych składników. Od postapokalipsy, przez elementy antyutopii, SF, grozy i superbohaterstwa tamtej epoki. Podkreślić trzeba, epoki dość szczególnej dla herosów, a zwłaszcza mutantów, bardziej pstrokatej niż poprzednie dziesięciolecia, w której dojrzalsze wątki potrafiły iść ramię w ramię z iście blockbusterowymi ideami. Można oczywiście ponarzekać, że historia ta się zestarzała, ale to tak, jakby narzekać na kiepskie CGI w Metropolis. Jako dzieło swoich czasów, X-Men – Era Apocalypse’a: Księga czwarta – Zmierzch spełnia wszystkiej warunki dobrej rozrywki i to nie z byle pazurem, a prawdziwym szponem. Faktem jest jednak, że miejscami to tytuł istotny historycznie, a nie artystycznie.

Strona komiksu X-Men – Era Apocalypse’a: Księga czwarta – Zmierzch

To ostatni tom, więc pozostaje mi pewne personalne podsumowanie. Co podobało mi się najbardziej? Bracia Summers i ich konflikt. Autorzy przedstawili Alexa jako ekstremistę, pozostawiając Scotta dobrym chłopakiem, pomimo tego, że grunt fabularny przyjąłby dobrze odwrotną sytuację. Nieco kiczowate są same rządy Apocalypse’a, bo ani w nich ładu, ani składu, ale w tym złowieszczym napompowaniu tkwi pewien urok. I wreszcie pewne wyczucie twórców w proporcjach składników tworzących charakter świata przedstawionego. Jest sporo brutalności, cienia i innych elementów, które nie pasowałyby do standardowych historii z X-Men, ale bez popadania w mroczne absurdy, jakie zdarza się tworzyć obecnie obu wielkim wydawcom. No i wreszcie alternatywne wersje części bohaterów – Nightcrawler, Beast czy Magneto różnią się w mądry sposób od oryginałów. I o ironio – dzisiejszy Mistrz Magnetyzmu jest filozoficznie bliższy swej apokaliptycznej wersji niż samemu sobie z przeszłości.

Na łamach czterech tomów opowieści pojawiło się sporo twórców działających aktywnie do dzisiaj. To ciekawa okazja do spojrzenia, jak tworzyli Steve Epting, Chris Bachalo czy Andy Kubert. Zwłaszcza ten ostatni ma w tej odsłonie drapieżny charakter, pasujący bardziej do mrocznego cyberpunku niż mrocznego superbohaterstwa. Era Apocalypse’a była serią dającą sporo swobody twórcom, gdzie świat Marvela na chwilę z grzecznego młodzieńca stał się zbuntowanym nastolatkiem.

Strona komiksu X-Men – Era Apocalypse’a: Księga czwarta – Zmierzch

X-Men – Era Apocalypse’a: Księga czwarta – Zmierzch to klasyk warty poznania, wymagający pewnej znajomości klasycznego uniwersum i będący przykładem dobrego produktu lat 90. Może przemawia przeze mnie psychofan X-Men, a może pozbyłem się pewnych uprzedzeń do charakterystycznych komiksów minionych dekad, ale dzięki wydaniu Muchy rynek komiksu superbohaterskiego w Polsce jest pełniejszy. Wydawca zresztą ma nosa do x-tytułów i kolejnym spod tej literki ma być X-Static Petera Milligana i Mike’a Allreda. Dzieło nietypowe dla świata mutantów, ale warte poznania. Tymczasem liczę, że ktoś wyda dla uzupełniania kamieni milowych najntisów sagę Onslaughta…


Okładka komiksu X-Men – Era Apocalypse’a: Księga czwarta – Zmierzch

Tytuł oryginalny: X-Men: Age of Apocalypse vol.4: Twilight
Scenariusz: Mark Waid, Jeph Loeb, Warren Ellis, Fabian Nicieza i inni
Rysunki: Steve Epting, Andy Kubert, Joe Madureira, Tony Daniel, Chris Bachalo, Adam Kubert i inni
Tłumaczenie: Arkadiusz Wróblewski
Wydawca: Mucha Comics 2022
Liczba stron: 256
Ocena: 85/100

Tomasz Drozdowski

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *