Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59
Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131 Poznajmy się od growej strony #6 - Mateusz Chrzczonowski - Strona 2 z 2 - Movies Room
Poznajmy się od growej strony #6 – Mateusz Chrzczonowski
Mateusz Chrzczonowski,
17 września 2019
Pokemon Fire Red
Fanem Pokemonów jestem już od najmłodszych lat, gdy wracało się ze szkoły biegiem, aby tylko zdążyć na kolejne odcinki serialu w telewizji. Nie ma więc w tym nic dziwnego, że gdy odkryłem istnienie gry o tych samych kieszonkowych potworkach, od razu szukałem sposobu, by w nie zagrać. A nie było to takie proste, gdyż gameboya nie posiadałem. Z pomocą przyszły emulatory na PC, które umożliwiały odpalenie Pokemonów. I tak zaczęła się zabawa. Potem jeszcze po latach pojawiły się emulatory na smartfony, więc szał wrócił, i choć już serialu o Pokemonach nie oglądałem, z wielką chęcią zabrałem się za ponowne złapanie ich wszystkich.
Prince of Persia: Dusza Wojownika
Seria Prince of Persia jest obecnie martwa, choć 15 lat temu, przed erą Assassynów, była jedną z bardziej rozpoznawalnych marek na świecie. Ja również byłem fanem Księcia, mimo że z grami głównej trylogii zapoznałem się kilka lat po ich premierze. Nie był to jednak mój pierwszy kontakt z serią, gdyż jeszcze wcześniej, na szkolnych komputerach, szał robiła u mnie gra Price of Persia(1989). Tak, było już kilkanaście lat po premierze, lecz gameplayowo gra nadal była świetna i w podstawówce stawała się nie lada wyzwaniem. Z nowe trylogii Księcia Persjinajbardziej spodobała mi się druga część, która była najmroczniejsza i zdecydowanie różniła się od innych części. Serię pamiętam jednak głównie z fantastycznej platformowej rozgrywki, gdzie skakało się po ścianach i unikało przeróżnych pułapek.
Seria Pro Evolution Soccer
Z serią Pro Evolution Soccer jestem już od 2007 roku, gdy zagrałem w odsłonę z numerkiem 2008. Wtedy też rozgrywka zaoferowana przez Japończyków wciągnęła mnie bez reszty i jestem wierny marce aż po dziś dzień. Miałem jakieś małe romanse z Fifą, jednak nigdy tytuł od EA nie przyciągnął mnie na dłużej. Po prostu gameplay w PES-ie zawsze był dla mnie idealny, bo uwielbiam dużą swobodę z konstruowaniu akcji. Warto też wspomnieć, że gry z serii od zawsze zabierały najwięcej mojego wolnego czasu – co roku jest to po kilkaset godzin. Chyba w żadną z gier z listy nie spędziłem tyle czasu. Gry piłkarskie są po prostu jak narkotyk – możesz je odstawić na pewien czas, ale zawsze do nich wrócisz.
The Secret of Monkey Island
https://www.youtube.com/watch?v=MvxtW9q0BIw
Fanem przygodówek jestem już od dość dawna, jedna nie aż tak długo, aby zagrać w The Secret of Monkey Island w dniu premiery – gra została wydana w 1990 roku. Na szczęście w 2009 roku dostaliśmy remaster tej kultowej gry i mogliśmy cieszyć się z klikania w kompletnie nowej odsłonie. W tedy też w końcu mogłem poznać przygody Guybrusha Threepwooda, czyli młodzieńca, który chce zostać piratem. Z początku sceptycznie podchodziłem do tytułu, z przeświadczeniem, że tytuł dziś się nie obroni. Jak się okazało, momentalnie zostałem wciągnięty w cudowny świat wykreowany prze LucasArts. Najlepiej wypada tu oczywiście humor, który nadal działa i nie daje się nudzić ani przez chwilę. Co jest świetne w remasterze The Secret of Monkey Island, to to, że jednym kliknięciem możemy powrócić do oryginalnego wyglądu gry i zobaczyć, jak wyglądała w 1990 roku.
Wiedźminy Trzy
Jak wiadomo, 3 Wiedźmin 3 najlepszy i ja się z tym zgadzam, bo produkcja Redów to dla mnie nadal najlepsze gra, w jaką było mi dane w życiu zagrać i w ogóle jedna z najlepszych gier, jaką widziała branża growa w swoje historii. Powiecie zaraz, że mówię tak, ponieważ to polska gra – możliwe, ale myślę, że równie doceniłbym tę grę, nawet gdyby nie była dziełem naszych rodaków. Po prostu gra jest świetna pod praktycznie każdym aspektem – choć oczywiście małe mankamenty się znajdą, jednak te po prostu pokazują, że idealne produkcje nie istnieją. Jako wielki fan całej marki Wiedźmin chcę tylko przypomnieć, że dwie poprzednie gry Redów z tego uniwersum to także bardzo dobre produkcje, do których regularnie wracam. Szczególnie pierwszy Wiedźmin – ten posiadał wciągającą fabułę oraz klimat, który mógł pokonać nawet ten zaprezentowany w trójce. Było tam mroczniej, a świat był bliższy temu z książek Sapkowskiego. No to intro po włączeniu gry… Jakie to wtedy robiło wrażenie.
A na koniec jeszcze tytuły, które nie zmieściły się w Top 10, ale nadal znajdują miejsce w moim serduszku:
Gra więcej, niż powinien. Od czasu do czasu obejrzy jakiś film, ale częściej sięgnie po serial w domowym zaciszu. Niepoprawny fanatyk wszystkiego, co pochodzi z Kraju Kwitnącej Wiśni.
|
m.chrzczonowski@moviesroom.pl
Nasza dzisiejsza bohaterka za dwa dni, 11 grudnia, będzie świętować swoje 29. urodziny. Hailee Steinfeld przyszła na świat w Los Angeles w Kalifornii i już od najmłodszych lat starała się zaistnieć w branży filmowej.