the cuphead show
the cuphead show

The Cuphead Show – recenzja 1. sezonu serialu. Filuś i Kubuś?

Istnieje wiele rodzajów gier. Jedne wymagają od nas koncentracji, a inne pozwalają się zrelaksować. Przy jednych możemy cieszyć się nowoczesną grafiką, a inne nie mają z tym zbyt wiele wspólnego. Ciekawym przykładem jest gra Cuphead, która przedstawia styl graficzny, którego nie powstydziłyby się klasyczne kreskówki, a jednocześnie jest naprawdę trudną przygodówką. Na podstawie tego tytułu Netflix wypuścił 18 lutego 2022 roku serial animowany The Cuphead Show, a po polsku Filuś i Kubuś. Czy tym razem adaptacja gry na serial się powiodła?

The Cuphead Show nawiązuje swoją stylistyką do gry Cuphead wydanej 29 września 2017 roku przez Studio MDHR Entertainment Inc. Sama gra  w świetnym stylu cofała nas w czasie do momentu, gdy zaczęły pojawiać się pierwsze, bardziej zwariowane animacje. Masa ruchomych elementów, personifikacja, zwariowane pomysły i rytmiczna muzyka to elementy wyróżniające tytuł. Skoro jednak gra tak płynnie nawiązuje do elementów stylistycznych animacji, czemu nie zrobić z tego serialu animowanego? To pytanie zadał sobie Netflix i już od 18 lutego 2022 roku możemy na tej platformie oglądać recenzowany serial. Na razie pojawił się tylko pierwszy sezon mający 12 odcinków po 15 minut każdy. Samej treści w każdym odcinku jest dużo mniej w momencie, gdy pominie się intro oraz napisy końcowe. Wtedy każdy odcinek ma około 9-10 minut. Sprawia to, że przyswojenie całego sezonu zajmuje niecałe 3 godziny.

Zobacz również: Zagrajmy w to jeszcze raz – Cuphead (2017)

Historia w serialu składa się z odcinków, które w taki czy inny sposób oddziałują na siebie. Oczywiście, można obejrzeć je bez zachowania kolejności, jednak istnieje szansa, że niektóre z żartów czy wątków zostaną niezrozumiane. Na pewno warto pochwalić fakt, że cały sezon otrzymał polski dubbing. Przez to serial mogą oglądać zarówno starsi, jak i młodsi widzowie. Nie zmienia to jednak faktu, że twórcy uderzali tutaj raczej w starszą publikę. Niektóre historie zdecydowanie mogą odstraszyć albo zniechęcić młodszego widza. Niemniej jednak wiele migających scen, żywa muzyka, zabawne postacie i ich przygody przyciągną młode oko. Skoro zatem jest to serial stworzony dla więcej niż jednej grupy odbiorców, można wywnioskować, że nie jest to w żaden sposób ambitne dzieło. To prawda. W The Cuphead Show nie ma nic ambitnego, jednak jest to serial, który w bardzo dobry sposób wywiązuje się ze swoich założeń.

Zobacz także: Reacher – recenzja serialu. #TeamTom czy #TeamAlan?

Skoro jednak serial opiera się na grze wideo, czy jest stworzony tylko dla graczy? Zdecydowanie nie. Oczywiście, w serialu pojawiają się nawiązania do postaci czy sytuacji spotykanych w grze, jednak nawet widz, który ich nie zna, będzie dobrze bawił się przy tym serialu. The Cuphead Show może pochwalić się piękną oprawą audiowizualną, która nie przypadnie jednak do gustu każdemu. Ciekawa, ale nie zobowiązująca, fabuła sprawia, że animację można obejrzeć zarówno jako coś lecącego w tle, jak i program, na którym warto się skupić. Wszystko, co dzieje się na ekranie, przyciąga i interesuje, jednocześnie nie męcząc. Ostatni odcinek kończący się swoistym cliffhangerem w stylu “ciąg dalszy nastąpi”. Sugeruje to, że prędzej czy później możemy spodziewać się drugiego sezonu The Cuphead Show. Czy zatem warto go obejrzeć? Tak, jednak nie ma co spodziewać się po tej animacji jakichś rewelacji.

Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

Przede wszystkim gracz i miłośnik kina. Zakochany w MARVELu, a najbardziej w Spider-Manie. Prowadzi swój kanał YouTube, streamuje na Twitchu, montuje filmy i zbiera figurki. Takie duże dziecko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?