Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Beniamin i Beniamina - recenzja komiksu - Movies Room

Beniamin i Beniamina – recenzja komiksu

Piotr Pocztarek, 5 lipca 2023

Nie było w historii komiksu wiele takich duetów jak Rene Goscinny i Albert Uderzo. Chociaż mogą jawić się jako ludzie sukcesu, którzy tchnęli przecież życie w postacie od dekad mocno zakorzenione w europejskiej (ale nie tylko) popkulturze, to jednak ich życie zawodowe wcale nie było usłane różami. A już na pewno nie na początku. W Beniamin i Beniamina ponownie zajrzymy za kulisy ich twórczości, zapoznamy się z wieloma unikatowymi materiałami, a przede wszystkim przeczytamy kolejny świetny, pełen akcji i humoru komiks o sympatycznej parze bohaterów.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/548/383/548383/1687785317/800.jpg

Strona komiksu Beniamin i Beniamina

Zanim ojcowie Asteriksa i Obeliksa stali się gwiazdami, miewali trudne okresy. Chałturzyli, tworząc chociażby reklamy czy strony z łamigłówkami. Bywało, że byli bezrobotni, a niewiele zabrakło nawet, by przez całą karierę towarzyszył im wilczy bilet. Jednak talent, inteligencja, polot, a przede wszystkim niesamowity dystans do samych siebie pomógł im przetrwać. W wolnych chwilach wciąż tworzyli, starali się doskonalić. Tak właśnie wzięli pod swoje skrzydła przejętą po innych twórcach serię Beniamin i Beniamina, przygodową opowieść o duecie (przyjaciołach? rodzeństwie? małżeństwie?), który ciągle pakuje się w nowe kłopoty.

Wydanie zbiorcze zawiera wszystkie cztery albumy: Powietrzni rozbitkowie, Leć, Ptaszynko!, Wielki Dzidźja i Beniamin i Beniamina u kowbojów, ale materiału jest tu dużo więcej. Obszerny biograficzny wstęp wprowadza nas w realia czasów, w których powstawał komiks i przybliża ówczesną sytuację jego twórców. Z kolei materiały zawarte na końcu pokazują nam po raz pierwszy inne drobne prace Goscinny’ego i Uderzo, z którymi nie mielibyśmy żadnych szans zetknąć się w innych okolicznościach. Niektóre stanowiły wyłącznie pretekst do tzw. product placementu, który dziś wychodzi nam bokiem, ale w świecie komiksowym był wtedy nowością.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/548/384/548384/1687785318/800.jpg

Strona komiksu Beniamin i Beniamina

Tytułowi bohaterowie, jak to zwykle bywa, wikłają się w absurdalne sytuacje. A to zostają oskarżeni o próbę bombowego zamachu terrorystycznego na pokładzie samolotu i stają w obliczu politycznych przewrotów i rewolucji, a to trafiają na naukowca, który sprawia, że przedmioty mogą latać, czym ściąga na siebie uwagę przestępców, a to (i to zdecydowanie najlepsza opowieść), znajdą się w samym środku odwiecznej wojny pomiędzy sektami Dzidźjów i Bohbasów (!), czy wreszcie otrzymują w prezencie ranczo w Ameryce i jadą tam, by stać się kowbojami, chociaż natrafiają tylko na przeciwności i… gangsterów.

Wszystkie historie łączy dynamizm, absolutny komizm, sytuacyjny humor i lekkość, z jaką zostały opowiedziane. Bawić będą one czytelników niezależnie od wieku – zarówno młodszych, jak i tych starszych. Całość jest łatwo przyswajalna, czyta się szybko, nie ma dłużyzn ani słowotoku, co z wiekiem i brakiem czasu cenię sobie coraz bardziej. W ogóle nie czuć sięgającego lat 50. rodowodu, a przecież wszystkie znaki na niebie i ziemi mogłyby wskazywać, że będzie to rzecz archaiczna i nudna. Nic bardziej mylnego, szczególnie, że wiele materiału zostało tu odrestaurowane i na nowo pokolorowane.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/548/385/548385/1687785318/800.jpg

Strona komiksu Beniamin i Beniamina

Beniamin i Beniamina to seria mało u nas rozpoznawalna, a niesłusznie, bo chociaż tytuł i okładka do najbardziej interesujących może nie należą, to już zawartość tego tomu wszystko rekompensuje. Nie sposób nie docenić jakości wydania, tłumaczenia i przede wszystkim trudu włożonego w zebranie tych wszystkich dodatków. Z przyjemnością postawię ten album obok Umpa-Py i Luca Juniora i z niecierpliwością będę wypatrywał Janka Pistoleta.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/540/998/540998/1681902264/800.jpg

Okładka komiksu Beniamin i Beniamina

Tytuł oryginalny: Benjamin et Benjamine: L’Integrale
Scenariusz: Rene Goscinny
Rysunki: Albert Uderzo
Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
Wydawca: Egmont 2023
Liczba stron: 216
Ocena: 85/100

Piotr Pocztarek Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *