Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Mocne kino po belgijsku – recenzja filmu „Ardeny” Robina Pronta! - Movies Room

Mocne kino po belgijsku – recenzja filmu „Ardeny” Robina Pronta!

Piotr Pocztarek, 3 lutego 2016

Ardeny, region w południowo-wschodniej Belgii, funkcjonuje w świadomości głównie w kontekście jego istotnej roli w działaniach militarnych w trakcie I i II Wojny Światowej. Tak brzmi także tytuł pełnometrażowego debiutu Robina Pronta, belgijskiego reżysera o holenderskich korzeniach. Nie dajcie się jednak zwieść – z filmem wojennym „Ardeny” nie mają wiele wspólnego, chociaż na ekranie zobaczymy niejeden konflikt, również z użyciem broni.

F1494-d-ardennen

Początek filmu nie poraża oryginalnością. Dwóch braci próbuje dokonać włamania, ale tylko jeden z nich – Dave – zdoła dotrzeć do samochodu, w którym czeka gotowa do ucieczki Sylvie. Drugi, agresywny Kenneth, zostaje przyłapany na gorącym uczynku i wtrącony do więzienia, chociaż w skrajnie posuniętej lojalności nie puszcza pary z ust, chroniąc brata i swoją dziewczynę. Kiedy po czterech latach wychodzi na wolność, Kenneth odkrywa, że wiele się zmieniło. Dave stara się wyjść na prostą, ma normalną pracę, a co gorsza, ułożył sobie życie z byłą partnerką swojego brata. Jak możecie się domyślić, filmowy trójkąt będzie coraz bardziej napędzał spiralę agresji i nieodwracalnych błędów.

dardennen

Całej tej historii, chociaż jest banalna, nie można odmówić mocy. Funkcjonuje na kilku płaszczyznach – głównie jako portret ludzi zepchniętych na margines, mających wypaczone, ale jednocześnie niezwykle szczere pojęcie lojalności. Działa też jako dramat o przystosowaniu się do życia po wyjściu z więzienia, a z czasem przeradza się również w festiwal groteskowej przemocy, wykorzystujący dość osobliwe i absurdalne, chociaż zjadliwie osadzone w fabule motywy.

Chłodne, górzyste i leśne tereny podsycają tylko mroczną atmosferę i podkreślają surowość historii. Wyraźnie czuć tu inspirację kinem spod znaku braci Coen („Fargo”!), co przejawia się w nieco szalonej wymowie. To duża zasługa świetnie dobranych, belgijskich aktorów: Kevina Janssensa, Jeroena Percevala i Veerle Baetens, znanych głównie z seriali i krótkich metraży. Doskonale radzą sobie jako bohaterowie zagubieni, nie do końca potrafiący odnaleźć się w społeczeństwie, uciekających w przemoc, seks i używki. Jednocześnie nie są skrajną patologią, przez co widz niekoniecznie machnie ręką na ich problemy i będzie życzył im źle. W końcu kto nigdy nie znalazł się w momencie, kiedy ciąg zdarzeń był od niego całkowicie niezależny?

DARDENNEN_still_00066

Jak na reżyserski debiut, „Ardeny” są filmem całkiem wciągającym i sprawnie nakręconym. Scenariusz nie przekracza pewnych gatunkowych klisz, jednocześnie starając się zaskoczyć widza, co w paru miejscach doskonale się udaje. Niektóre sceny robią wrażenie, chociażby ze względu na sposób ich sportretowania (na przykład we wstecznym lusterku lub przez okienną szybę). To naprawdę miłe zaskoczenie i film godny polecenia każdemu, kto pragnie prostego, ale mocnego i porywającego kina.

https://www.youtube.com/watch?v=MpEN29kHjTs

Piotr Pocztarek Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *