Jak wybrać laptop do pracy?
Laptop stał się podstawowym narzędziem pracy dla wielu osób. Korzystają z niego pracownicy biurowi, freelancerzy, programiści, analitycy czy osoby pracujące zdalnie.
To jedna z najbardziej znanych postaci kobiecych z gier komputerowych. Po raz pierwszy na ekranach monitorów pojawiła się 25 lat temu. O kim mowa? O Larze Croft oczywiście! Ale kim właściwie jest ta kobieta, do której kiedyś wzdychali mężczyźni na całym świecie? To „córka” Toby’ego Guarda. Z zawodu archeolożka, z zamiłowania poszukiwaczka przygód i łupieżczyni grobów. Brytyjka o długich ciemnych włosach, wysportowanym ciele i inteligentnym spojrzeniu. To Indiana Jones w spódnicy… tylko że bez spódnicy (a w szortach) i dwoma pistoletami zamiast pejcza. Przynajmniej tak było na początku jej przygody. To postać, która na przestrzeni lat ewoluowała na oczach graczy. Od symbolu seksu z kanciastym biustem do prawdziwej zbawczyni świata. Jedno jest pewne — nigdy nie bała się wyzwań i poświęceń, dlatego do dziś uznawana jest za jedną z najważniejszych przedstawicielek branży, a dla części młodych kobiet stała się wzorem do naśladowania. Za markę Tomb Raider odpowiadali weterani z Core Design i Crystal Dynamics. Wydawaniem gier zajmowały się natomiast studia takie jak: Eidos Interactive i Square Enix.
Pierwsza odsłona cyklu od Core Design opowiada o perypetiach z korporacją Natla Technologies. Po otrzymaniu zlecenia od Jacqueline, właścicielki firmy, Lara musi udać się do Peru w celu odnalezienia tajemniczego Scionu (Gałęzi). Jednak na tym przygoda się nie kończy, bo Panna Croft zostaje wplątana w większą intrygę. Los kieruje ją do Grecji i Egiptu gdzie znajdują się kolejne części tajemniczego artefaktu. W finale gry nasza protagonistka trafia nawet do Atlantydy skąd pochodzi największe zło tego świata. W swoich czasach była to gra niewątpliwie rewolucyjna. Mogła zachwycić grafiką i sposobem na rozgrywkę. Jednak dzisiaj… po oryginał sięgną zapewne jedynie najbardziej zagorzali fani, którymi będzie kierować nostalgia. Dziś sterowanie jest toporne, grafika kanciasta, a przerywniki filmowe wyglądają jak żywcem wyjęte z kineskopowego telewizora.

Jeżeli ktoś nie miał okazji zagrać w ten klasyk sprzed ćwierć wieku to lepiej niech sięgnie po wydany z okazji 10-lecia oryginału tytuł Tomb Raider: Anniversary od Crystal Dynamics. Gra została usprawniona o nowe mechaniki, odświeżono oprawę graficzną (dziś możemy zagrać nawet w rozdzielczości 4K!). Rocznicowe wydanie zostało uzupełnione o dodatkowe przerywniki filmowe, które ułatwiają odbiór historii.
Co ciekawe jest to trzecia najlepiej oceniona przez krytyków gra z Larą Croft w roli głównej (uwzględniając jedynie wydania na PC). Przejście głównego wątku fabularnego powinno zająć około 12 godzin.
Sequel przenosi nas do Chin, gdzie Lara ma za zadanie odnaleźć zaginiony Sztylet Xian — artefakt, który umożliwiał cesarzowi Qin Shi Huang przemianę w smoka. Zadanie to utrudnia jej włoska mafia Fiama Nera z Giannim i Markiem Bartoli. By w pełni wykonać powierzone jej zlecenie — Lara musi udać się do Tybetu gdzie otrzymuje pomoc od tamtejszych mnichów. Po odnalezieniu wszystkich potrzebnych kluczy archeolożka może udać się w okolice Wielkiego Muru Chińskiego, gdzie czeka na nią upragniony sztylet. Przejście tej odsłony może zająć ponad 15 godzin.
Przygodę rozpoczynamy w Indiach gdzie Lara poszukuje tajemniczego kamienia Infada. Ten okazuje się częścią większej całości, o czym informuje ją przedstawiciel korporacji R.X. Tech — doktor Mark Willard. Będący odłamkiem meteorytu sprzed milionów lat artefakt może zdradzać losy świata. By poznać prawdę — Lara musi odnaleźć jeszcze 3 inne skarby, które znajdują się w Londynie, strefie 51 w stanie Nevada oraz na wysepce na Pacyfiku. Przygoda kończy się na Antarktyce w miejscu upadku meteorytu.

Przygody Lary Croft to 19 poziomów, które dadzą blisko 20 godzin zabawy. A jeżeli komuś będzie tego mało to gra posiada także dodatek o nazwie Tomb Raider III: The Lost Artifact. Ten rozszerza „trójkę” o kolejne 5 poziomów (i nawet tyle samo godzin rozgrywki) powiązanych z legendą Loch Ness.
Niczym Wonder Woman nasza Lara Croft będzie musiała stanąć w szranki z bogiem wojny. Lecz nie z Aresem, a z… Setem. Po raz kolejny Brytyjka zostaje wciągnięta w wir wydarzeń — między świat boski, a realny. Nieumyślnie uwolniony przez nią wielbiciel wojny staje się przyczyną wielkich problemów podobnie jak i opętany Werner von Croy — były mentor dziewczyny. W celu odnalezienia rozwiązania Lara podróżuje po Egipcie, by odnaleźć artefakty należące do najważniejszego przedstawiciela egipskiej mitologii — Horusa. Gra posiada dość niejasne zakończenie historii naszej bohaterki. „Czwórka” to historia, na którą trzeba poświęcić minimum 16 godzin.
Kroniki to tak naprawdę zbiór retrospekcji. Poznajmy w nich Larę w różnych okresach jej życia z perspektywy jej bliskich. W trakcie ponad 11 godzin rozgrywki odwiedzamy: nieśmiertelny Rzym, rosyjski Murmańsk, irlandzką wyspę czy też nowoczesny Nowy Jork. W czasie misji w nasze ręce trafia m.in.: kamień filozoficzny i Włócznia Przeznaczenia. Ta odsłona to niestety jedna z gorzej ocenionych gier z serii.

Anioł Ciemności to ostatnia gra od Core Design i najgorzej przyjęta ze wszystkich odsłon dostępnych na rynku. To taki trochę Spider-Man 3 tej serii (który trwa ponad 15 godzin). Lara pojawia się w Paryżu w niewłaściwym czasie. Do miasta przyjechała w celu omówienia z Wernerem von Croyem wydarzeń z Egiptu. W trakcie kłótni traci jednak przytomności, a rankiem… odkrywa zwłoki mentora. Jednym z jego ostatnich życzeń było to, by dziewczyna spotkała z pracownicą Luwru. W czasie owego spotkania oskarżona o morderstwo archeolożka dowiaduje się, co było przedmiotem ostatnich badań jej byłego mistrza — średniowieczne Obrazy Obscura. Dzieła te powiązane są z Nephilim (hybrydy ludzi i aniołów), którym zainteresowany jest alchemik Pieter Van Eckhardt.
Laptop stał się podstawowym narzędziem pracy dla wielu osób. Korzystają z niego pracownicy biurowi, freelancerzy, programiści, analitycy czy osoby pracujące zdalnie.