japońskie produkcje netflixa - alice in borderland
japońskie produkcje netflixa - alice in borderland

Netflix zapowiada pół setki japońskich produkcji!

Netflix zaprezentował plany na nowe japońskie produkcje, w tym dwa projekty Hirokazu Koreedy. “Naszym kolejnym kluczowym celem jest rozwój filmów fabularnych” – deklaruje Kaata Sakamoto, szef ds. treści lokalnych Netflixa. Streamingowy potentat zapowiedział produkcję 50 nowych japońskich tytułów.

Netflix podsumował dwudniową imprezę promocyjną w Tokio informacją, że porozumiał się z Hirokazu Koreedą. To jeden z najbardziej cenionych współczesnych lokalnych twórców zarówno seriali, jak i filmów fabularnych. Projekty, które wciąż są w fazie rozwoju, będą to więc pierwsze japońskie produkcje reżysera zrealizowane dla platformy streamingowej.

Filmy Koreedy charakteryzują się subtelnym dramatyzmem i tłem społecznym. Od początku XXI wieku zdobywają uznanie na międzynarodowych festiwalach. Jego kariera weszła na jeszcze wyższy poziom w 2018 roku, bo właśnie wtedy najnowszy japońskojęzyczny film tego artysty Shoplifters został nagrodzony Złotą Palmą w Cannes oraz uzyskał nominację do Oscara.

Zobacz również: Squid Game – sezon 1. serialu mógł zakończyć się zupełnie inaczej…

Informacja o współpracy z Koreedą to zwieńczenie dwudniowej prezentacji nowych treści Netflixa w Japonii. Platforma streamingowa zapowiedziała zatem dodanie do 90 tytułów rodem z Japonii sygnowanych tą marką VOD, kolejnych 50 seriali i filmów.

Kaata Sakamoto, wiceprezes ds. treści w Japonii zaznaczył, że rozwój produkcji fabularnych to kolejny ważny cel Netflixa.

Nasz kraj jest ojczyzną niezwykłych talentów, które kształtują filmową historię świata. Cieszymy się, że mamy tak wielu różnorodnych twórców, bo dzięki temu możemy odegrać znaczącą rolę w historii. W opowieści o wielkich lokalnych talentów, które wyrażają siebie i docierają do odbiorców z całego świata.

Nowo ogłoszone japońskie tytuły filmowe Netflixa to m.in. dramat romantyczny Love Like the Falling Petals reżysera Yoshihiro Fukagawy i tajemnicza historia fantasy Once Upon a Crime, autorstwa Yuichi Fukudy. Oba tytuły bazują na popularnych japońskich książkach.

Netflix zaprezentował też szeroką gamę japońskich seriali akcji, w tym drugi sezon popularnego Alice in Borderland. Oprócz tego m.in. dramat romantyczny Pierwsza miłość autorstwa żeńskiego scenarzysty i reżysera Yuri Kanchiku, nadprzyrodzony i tajemniczy Yu Yu Hakusho, oparty na przebojowej mandze o tym samym tytule, jak również Queen of Villains – spektakl osadzony w świecie japońskich kobiecych zapasów w latach 80.

Regionalna firma konsultingowa Media Partners Asia oszacowała niedawno, że Netflix ma około 6 milionów użytkowników w Japonii. Dla porównania – 14,6 milionów subskrybentów ma Amazon Prime Video, a Disney+ 1,8 miliona. Japonia ma opinię największego obszaru przychodów Netflixa w regionie Azji i Pacyfiku, ostatnio wyprzedzając Australię i Nową Zelandię.


Źródło: hollywoodreporter.com / Ilustracja wprowadzenia: Netflix

Zawodowo zajmuję się mówieniem, pisaniem, a także kreowaniem pozytywnego wizerunku i skutecznej komunikacji. Studiuję produkcję filmową w AMA Film Academy. Moje pasje to m.in. sport, kino, seriale (z naciskiem na te hiszpańskie!) i musicale.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?