Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Richard Morgan - Modyfikowany węgiel - recenzja książki - Movies Room

Richard Morgan – Modyfikowany węgiel – recenzja książki

Tomasz Drozdowski, 27 grudnia 2020

Śmierć jest równa dla wszystkich. Najwięksi i najmniejsi tego świata w końcu jej ulegają, a średniowieczne memento mori wydaje się ponadczasowe. Modyfikowany węgiel Richarda Morgana przenosi nas w erę, w której kostucha utraciła sporą rzeszę klientów, a śmierć ciała to chwilowa niedogodność, bo po zgonie można odrodzić się w nowym ciele, a jeśli ma się fundusze, bez cienia wstydu dożyje się wieku mistrza Yody. Do tego możliwe są podróże na odległe kosmiczne kolonie i inne dobrodziejstwa ery post-ludzkiej. Wiek XXIV nie jest jednak pozbawiony wad, a wręcz posiada ich więcej niż obecny, o czym przekonuje się detektyw na usługach pewnego bogacza.

Wspomnianym długowiecznym krezusem jest Laurens Bancroft, który „ginie” w niewyjaśnionych okolicznościach. I zapewne nie byłaby to wielka afera, gdyby po przeniesieniu się do nowego ciała pamiętał kilka ostatnich godzin życia, a same okoliczności zbrodni nie budziły wielu wątpliwości. Sprawę dostaje niejaki Takeshi Kovacs, na zasadzie propozycji nie do odrzucenia. Przedstawiciel Korpusu Emisariuszy, elitarnego oddziału wojskowego, zagłębia się w morze poszlak i niejasności, a wszystko to doprawione zostało wysokooktanową akcją rodem z odległej przyszłości, której podstawy wcale nie są tak różne od teraźniejszości

Realia Modyfikowanego węgla to w opinii fanów cyberpunk. Dla mnie to coś więcej. Morgan posługuje się elementami cyberpunku, lecz wybiega daleko w przyszłość, w erę posthumanizmu, która przebija klasyczne, uliczne wyobrażenie tego gatunku. Sama idea zmiany ciał, czy raczej powłok, jak lepiej to ujmuje autor, sprawia, że rzeczywistość wyrosła z dzieł Williama Gibsona wydaje się wręcz minioną epoką, aczkolwiek której echa mocno pobrzmiewają w przedstawionych czasach. Modyfikacje ciała są zaawansowane i czynią z człowieka istotę boską. Przykład żony Bancrofta i jej kusicielskiej cechy sprawia, że antyczne boginie miłości mogłyby poczuć się zazdrosne, a ulepszenia bojowe innych postaci czynią z nich superżołnierzy, zdolnych zdziałać w pojedynkę więcej niż oddział standardowych wojaków. Może więc Modyfikowany węgiel to cyberpunk graniczący z hard SF, tworzący tym samym nowe gatunkowe rozgałęzienie?

Futuryzm Morgana nie przeszkadza mu w snuciu rasowego śledztwa. Może i śmierć stała się tymczasowa, a ludzkość zawędrowała do gwiazd, ale istnieją pewne uniwersalne stałe, których nie zmieni czas i rozwój technologii. Autor raczej wykorzystuje tu saj-fajowe narzędzia do stworzenia dobrego kryminału. Takeshi Kovacs mógłby równie dobrze znaleźć się w Nowym Jorku epoki prohibicji lub rozwiązywać śledztwo w Los Angeles lat 80. To, że skacze między ciałami czy używa futurystycznej broni, nie zmienia detektywistycznego rdzenia książki. Jego burzliwa przeszłość tym bardziej podkreśla uniwersalność historii i postaci. Co nie oznacza, że gadżety wieku XXIV nie mają zupełnie żadnego znaczenia.

Morgan przenosi człowieczeństwo na nową płaszczyznę, wliczając w to takie jego aspekty jak zbrodnia, relacje międzyludzkie czy wszystko, co możemy powiązać z przemijaniem ciała. Transhumanizm pełną gębą, ale stare podziały mają się dobrze, zostały jedynie przeniesione na szerszą skalę. Świat Harlana i Ziemia różnią się między sobą w wielu aspektach i to wcale nie młodszy glob zamieszkany przez ludzi wydaje się bardziej obcy. Różnice może nie są skrajne, ale mieszczą się w pojmowaniu tych współcześnie obowiązujących w odległych od siebie państwach, przecząc idei absolutnej monokultury, która to ma opanować przyszłe wieki. Homo sapiens może zbudował sobie okręty gwiezdne, ale gdzieś w głębi nowej powłoki zachował swe małpie uprzedzenia…

Modyfikowany węgiel to pierwszy tom trylogii związanej z postacią Takeshiego Kovacsa. Richard Morgan to pisarz, który rozumie, czym jest cyberpunk i nie kopiuje bezmyślnie Gibsona czy Shirowa oraz nie idzie w skrajną dystopię. Są elementy neonowego bio-brudku i pewien powiew degeneracji ludzkości, ale nie czułem ani przez moment, że słucham tej samej pieśni w nowej aranżacji. Niektórzy twierdzą, że cyberpunk oddalony o kilka dekad jest niemożliwy przy obecnym tempie rozwoju technologii i mają sporo racji. W książce Morgana przenosimy się w czasie nieco dalej i jego pomysły nie wydają się już tylko kolorową fantazją miłośnika bardziej wiarygodnej odnogi SF. I jeśli dawać wiarę pisarzom fantastyki, to takim, którzy rysują przyszłość z pewną dozą ostrożności, jak właśnie Richard Morgan.

Książkę do recenzji dostarczyła księgarnia internetowa Inverso.pl. Modyfikowany węgiel do kupienia dostępny jest tutaj.


Okładka książki Modyfikowany węgiel

Autor: Richard Morgan
Tytuł oryginalny: Altered Carbon
Wydawca: Wydawnictwo MAG 2017
Tłumaczenie: Marek Pawelec
Stron : 524
Ocena: 85/100

Tomasz Drozdowski

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *