Jak wybrać laptop do pracy?
Laptop stał się podstawowym narzędziem pracy dla wielu osób. Korzystają z niego pracownicy biurowi, freelancerzy, programiści, analitycy czy osoby pracujące zdalnie.
Trawestacja czy rozwinięcie? Trudno jest dopatrywać się w książce Matta Ruffa typowej, postmodernistycznej mikstury, która bierze znane motywy, a następnie wywraca je, jak tylko może jedynie w celach zabawowych. Warstwy, z których składa się ta książka, prowadzą do dekonstrukcji nie tylko popkultury. Owszem, tytuł książki sugeruje, że zaczerpnięto tutaj bardzo sporo z prozy Howarda Phillipsa Lovecrafta, a szczególnie z mitologii Cthulhu, ale nie jest to eksperyment literacki w stylu Przedwiośnie żywych trupów.
Matt Ruff traktuje prozę wizjonera z Providence śmiertelnie poważnie, dopatrując się w niej metafory systemowego rasizmu, a także największych demonów, jakie skrywa obecnie Ameryka – systemowego wykluczenia. Chyba dokładnie tę samą wartość dostrzegła w powieści stacja HBO, która na kanwie Lovecraft Country postanowiła oprzeć swój najnowszy serial.
O prozie Lovecrafta, jeśli interesujemy się literaturą grozy, wiemy bardzo dużo, wszak to jeden z najchętniej cytowanych autorów. Nikt nie potrafił tak soczyście, gęsto, a jednocześnie w sposób nieprzegadany opisać narastające szaleństwo w obliczu ujrzenia tajemnicy. Nawet, jeśli jego książki nie doczekiwały się (choć ostatnio zaczęło się to zmieniać) satysfakcjonujących ekranizacji, to wiele motywów oraz tropów z opowiadań Lovecrafta przedarły się do popkultury i zagnieździły w niej na stałe. Same motywy dna oceanu oraz „mackowatego” zła są niczym nowym, bowiem opierają się na archetypach gatunku, ale to właśnie pisarz uczynił z nich kanon współczesnego horroru. Matt Ruff zdaje się jednak nie pochylać czołobitnie nad klasyką, snując własną, równie przerażającą opowieść. A ubierając to w szaty powieści drogi, buduje podwaliny pod serial, który być może zaskoczy nas wszystkich, jeśli tylko utrzyma temperaturę oraz gęstość materiały wyjściowego. Dostrzega w nim coś jeszcze – Lovecraft był rasistą.
Laptop stał się podstawowym narzędziem pracy dla wielu osób. Korzystają z niego pracownicy biurowi, freelancerzy, programiści, analitycy czy osoby pracujące zdalnie.