Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Lepsi wrogowie Spider-Mana - recenzja komiksu - Movies Room

Lepsi wrogowie Spider-Mana – recenzja komiksu

Tomasz Drozdowski, 4 kwietnia 2022

Bohatera czasem definiują jego wrogowie. Spider-Man bez Venoma czy Kravena byłby zupełnie inną postacią, pozbawioną pewnych doświadczeń i głębi ściśle z nimi powiązanymi. Na przestrzeni lat dorobił się jednak tylu wrogów, że spora część z nich statystycznie szoruje dno swej profesji. Lepsi wrogowie Spider-Mana to komiks o właśnie takich postaciach. Trampkarzach, nieudacznikach, a przede wszystkim ludziach, których głównymi wrogami są oni sami.

Strona komiksu Lepsi wrogowie Spider-Mana

Złowieszcza Szóstka to ikoniczny zespół złożony z elity przeciwników Spider-Mana. Każdy z osobna był już wystarczająco drażliwym cierniem, a razem na stałe zapisali się w historii herosa. Nic dziwnego, że pomniejsi łotrzykowie z czasem chcieli być jak oni. Czy raczej, wykorzystać ich markę. Bo Bumerang i jego zespół nie zamierzali zniszczyć Pajęczaka, a nieźle się obłowić. Sęk w tym, że to band co najwyżej garażowy, który zapragnął grać na wielkich festiwalach.

Oto przed nową Złowieszczą Szóstką, liczącą pięć osób, stoi szansa obłowienia się i być może przejęcia kontroli nad jedną z mafijnych sił. Muszą tylko zdobyć legendarny artefakt, by z grupy kłótliwych przebierańców stać się postrachem półświatka Marvela. I może nawet wszystko poszłoby gładko, gdyby nie osobiste ambicje, zakorzenione kompleksy i wreszcie mało chwalebne cechy charakteru, co razem komplikuje sprawę.

Strona komiksu Lepsi wrogowie Spider-Mana

Spencerowi udało się ująć ducha niszowych badassów w ironiczny i inteligentny sposób. Bumerang jako nieoficjalny lider zespołu to kłamca, zdrajca i egocentryk w każdym calu. Nowa Beetle i jej socjopatia, no i Shocker w swoim piankowym kombinezonie. Nie jest to przejaskrawiony momentami humor w stylu Deadpoola, ale pochodna sarkazmu Spider-Mana. Herosa, który też nieraz żył od pierwszego do pierwszego i często upadał, ale dorobił się statusu gwiazdy. Banda Bumeranga to dość patologiczna grupka, potrafiąca co prawda rozkręcić opowieść, ale nie rokująca dobrze na przyszłość.

Atutem są tu mikroopowieści wpisane w główną narrację. Bumerang to gaduła i łgarz, któremu w swej  historii często zdarza się zbaczać z głównego toru. Pomniejsze opowiastki nadają całości tła i pogłębiają historię bohaterów, którzy dotąd pełnili role okazjonalnych worków treningowych dla znanych bohaterów. Wreszcie też ukazują inną stronę świata Marvela. Dla mnie o wiele bardziej strawną niż piętrzące się crossovery i wiekopomne czyny pierwszej ligi herosów. Spencer dobrze żongluje też zwrotami akcji, zaskakując czytelnika, jak i samych bohaterów. Oto ta część świata Domu Pomysłów, gdzie granica między byciem „super” a dziwakiem w cudacznym stroju i z kilkoma gadżetami jest płynna. Moje skojarzenia z serialowym Peacemakerem i ogólną estetyką produkcji Jamesa Gunna nie są tu chyba przypadkowe.

Komiks bawi, ale niekiedy wkracza w poważne klimaty. Zazwyczaj, sięgając po tytuł z pelerynami nie spodziewam się typowego, szarego realizmu. Tu dostajemy człowieka, który zdolny jest do podłości i zapętlonego w swym kryminalnym nałogu, ostatecznie nie wyciągającego żadnego wniosku ze swoich porażek. Próba sprowadzenia go na dobrą drogę przez dawnego towarzysza przypomina usilne starania pomocy uzależnionym od wyskokowych substancji. Zresztą w Lepszych wrogach Spider-Mana znajdziecie więcej punktów, przy których zastanowicie się, czy to nadal rozrywkowy komiks z Marvela.

Steve Lieber wykonał swe zadanie. Dzięki niemu samozwańcza Złowieszcza Szóstka prezentuje się licho i to wcale nie przez swe czyny. Lokale niskiego standardu, kiepskie mieszkania, które wynajmują czy wyraz ich twarzy, gdy tylko ściągają maski, sugerują raczej, że mamy do czynienia z bandą cosplayerów chcących wkroczyć na ścieżkę zbrodni. Ale żeby odejść od klimatów dramatu społecznego rysownik szybko i niespodziewanie potrafi przejść w widowiskowe akcje, wśród którym kilka mogłoby kwalifikować się do miana porządnej super-bitewki. Ostatecznie jednak komiks sprawnie balansuje na granicy realiów świata superludzi z mało pocztówkowymi sceneriami.

Strona komiksu Lepsi wrogowie Spider-Mana

Przywykliśmy, że w świecie superbohaterów i ich antagonistów wszyscy prezentują pewien poziom. Jak być tym dobrym, to Irona Manem albo Thorem. Jeśli już złym, to przynajmniej na poziomie Magneto. Zapominamy przy tym o całym tym planktonie, który nie pożąda nieskończonych sił kosmosu, a chce przetrwać kolejny miesiąc lub odłożyć coś na fundusz emerytalny. Aha, no i nie bardzo ma przy tym chęci i zdolności do podporządkowania się systemowi obywatelskiemu, czyli mówiąc brutalniej – podnieść zad do pracy. Lepsi wrogowie Spider-Mana to sprawnie napisana, zabawna, ale też i sprowadzająca na ziemię opowieść z łotrami, którym może brakuje ambicji i mocy, ale potrafiąprzykuć do kadrów równie mocno co rozmaici tytani i źli bogowie. Akcja komiksu ma miejsce w Marvel NOW!, czyli w czasie gdy w ciele Parkera urządził się Otto Octavius, co pokazuje, że Egmont nie zamknął się na komiksy z okresów, od których uginają się półki wiernych czytelników. A niniejsza pozycja świadczy o tym, że to dobry ruch wydawcy.


Okładka komiksu Lepsi wrogowie Spider-Mana

Tytuł oryginalny: Superior Foes of Spider:Man Omnibus
Scenariusz: Nick Spencer
Rysunki: Steve Lieber
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawca: Egmont 2022
Liczba stron: 376
Ocena: 85/100

Tomasz Drozdowski

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *