Jak wybrać laptop do pracy?
Laptop stał się podstawowym narzędziem pracy dla wielu osób. Korzystają z niego pracownicy biurowi, freelancerzy, programiści, analitycy czy osoby pracujące zdalnie.
Dekapitator Norgal wcześniej był znany jako… Egzekutor. Dorabiał sobie jako eksterminator pod wodzą niecnego króla Marlana, mało tego, nawet pomógł mu wyjść na piedestał. I nowa wyprawa zawiedzie właśnie naszego bohatera na stare śmieci Arnak Pluth, gdzie będzie musiał stawić czoła konsekwencjom wyborów z przeszłości. A czego tym razem poszukuje napakowany brodaty heros? Mitycznych schodów do nieba, na szczycie których siedzi rzekomo mędrzec Mulgrid, znający odpowiedzi na wszystkie pytania.

Strona komiksu Head Lopper tom 4 – Wyprawa do schodów Mulgrida
Jak na komiks drogi przystało, w Head Lopper tom 4 – Wyprawa do schodów Mulgrida ponownie znajdziemy przemierzanie kolejnych fantazyjnych lokacji i stawianie czoła coraz to bardziej fantazyjnym przeciwnikom. Oprócz odcinania głów pomniejszym jednostkom Norgal mierzy się także z większymi kafarami, odpowiednikami bossów w grach RPG. W niniejszym albumie najbardziej zapadło mi w pamięć starcie z Gorgoną, której umiejętnością jest zamienianie wrogów w kamień.
Bardziej niż wcześniej na pierwszy plan zaczęła wychodzić rola drużyny Norgala i nie mówię tylko o odciętej głowie złośliwej i sprośnej wiedźmy Agathy, z którą nasz bohater podróżuje właściwie od początku. W poprzednim albumie dołączyła do niego Brishka i niejaki Kozioł, co wprowadza udaną dynamikę. Briska jest złodziejką i zabójczynią, Kozioł stanowi element humorystyczno-dekoracyjny, ale wraz z Norgalem i Agathą stanowią stosunkowo interesującą zbieraninę.

Strona komiksu Head Lopper tom 4 – Wyprawa do schodów Mulgrida
Head Lopper tom 4 – Wyprawa do schodów Mulgrida skupiony jest na akcji, humoru jest tutaj jakby mniej, ale całość czyta się szybko i bez przeszkód. Rysunki Andrew MacLeana są proste, podobnie jak tworzona przez niego fabuła – w sumie z kilometra widać, że mamy do czynienia z nagradzanym, ale jednak niezależnym komiksem. Chaotyczne kadry nasycone tętniącymi życiem kolorami nałożonymi przez Jordie Bellaire nie każdemu się spodobają. Osobiście nie jestem ich fanem i trochę żałuję, że MacLean nie współpracował przy tej serii z kimś innym – mogłaby wtedy robić o wiele lepsze wrażenie.
I mam na to dowód, zamieszczony dodatkowo w niniejszym albumie. Na końcu dostajemy bonusowy komiks do scenariusza legendarnego Johna Arcudiego (Maska, B.B.P.O, Abe Sapien, Alien), będącego swoisty crossoverem, w którym Norgal spotyka się z Rathraqiem (a nie Ratharqiem, jak błędnie napisano w opublikowanym tu krótkim tekście) stworzonym przez Arcudiego i Jamesa Harrena. I to właśnie Harren, znany m.in. z Conana czy Potężnej Thor pokazuje, jak świetnie mógłby wyglądać Head Lopper, gdyby zajął się nim ktoś inny.

Strona komiksu Head Lopper tom 4 – Wyprawa do schodów Mulgrida
Head Lopper tom 4 – Wyprawa do schodów Mulgrida to komiks nieco lepszy od pierwszej i trzeciej odsłony serii, który miejscami sprawił, że poczułem się nawet trochę zaintrygowany. Podróż Norgala przez rozległy świat Narschlahnu trwa w najlepsze i pewnie prędko się nie zakończy – jest jeszcze tyle bestii, które można usiec, że Dekapitator nie złoży szybko swojego miecza. I chociaż nadal mam mieszane uczucia co do serii, to z kolejnymi tomami budzi się u mnie więcej raczej pozytywnych niż negatywnych uczuć.
Okładka komiksu Head Lopper tom 4 – Wyprawa do schodów Mulgrida
Laptop stał się podstawowym narzędziem pracy dla wielu osób. Korzystają z niego pracownicy biurowi, freelancerzy, programiści, analitycy czy osoby pracujące zdalnie.