Batman – Pogromca sprawiedliwości tom 3 – recenzja komiksu
Piotr Pocztarek,
26 sierpnia 2025
Manga spod znaku DC Comics nigdy nie wydawała mi się zbyt dobrym pomysłem. Okazało się jednak, że tylko ta poświęcona Supermanowi szoruje jakością po dnie, ale opowieści o Jokerze i o Mrocznym Rycerzu to całkiem przyjemne czytadła, często ocierające się nawet o coś naprawdę dobrego i wartościowego. Taką historią jest dla mnie Batman – Pogromca sprawiedliwości autorstwa Tomohiro Shimoguchiego i Eiichi Shimizu – odważna i pomysłowa reinterpretacja wczesnych przygód Gacka. Wydany niedawno trzeci tom tylko mnie w tej opinii utwierdza.
Strona komiksu Batman – Pogromca sprawiedliwości tom 3
Dla przypomnienia: mamy tu do czynienia z wczesnym etapem kariery Bruce’a Wayne’a jako zamaskowanego obrońcy sprawiedliwości, nie jest to jednak typowy, klasyczny origin. Batman opiekuje się Gotham już od kilku lat, a na co dzień korzysta z dobrodziejstw nowoczesnych technologii: superkomputera, superpojazdów i superzbroi. Wszystkie elementy jednak są na swoim miejscu i dobrze pasują do całości, nawet jeśli jedynie bawią się kanonicznymi motywami, żeby nas zaskoczyć.
A ta sztuka udaje się twórcom Batman – Pogromca sprawiedliwości tom 3 bardzo dobrze. Już w recenzji poprzedniego albumu chwaliłem pędzącą i zagęszczającą się akcję, ale tutaj mamy do czynienia z kilkoma naprawdę kunsztownie zaprojektowanymi zwrotami akcji. Sprawa zamordowania rodziców Bruce’a miesza się z zamachem na życie pewnej rodziny akrobatów (znamy to, prawda?). Postać Jokera jest tutaj zupełnie inna, niż ta, którą znamy – zamaskowany osobnik wręcz współpracuje z Batmanem. Młodziutki Dick Grayson również pojawia się na radarze. Prawdziwym hitem jest jednak Joe Chill i jego motywacje oraz zabójcze ciągotki, które objawią się w szokującym, krwawym finale będącym wariacją wydarzeń doskonale znanych wszystkim fanom DC Comics.
Strona komiksu Batman – Pogromca sprawiedliwości tom 3
Chociaż akcji jest tu sporo, nie ma w mandze Shimoguchiego i Shimizu miejsca na żarciki. Jest poważny, mroczny ton, jest krwawo i brutalnie. Poważniej, niż w najnowszych opowieściach o Gacku spod znaku DC Comics. A przy tym wcale nie głupio i z pewnością nie infantylnie. I nie będzie niespodzianką, że wciąż podoba mi się takie podejście do postaci – brakuje obecnie na rynku takich opowieści. Wadą są jedynie skąpe dialogi, przez co przez Batman – Pogromca sprawiedliwości tom 3 można przelecieć błyskawicznie.
Strona komiksu Batman – Pogromca sprawiedliwości tom 3
Podtrzymuję swoją rekomendację dla tego tytułu – jeśli nawet nie przepadacie za mangą, albo odbiliście się od innych wydanych w tym gatunku przez Egmont historii, polecam się przemóc i dać szansę Pogromcy sprawiedliwości. Opowieść ta nie tylko trzyma równy, całkiem wysoki poziom, ale czasami wręcz podwiesza poprzeczkę nieco wyżej. Rysunki wciąż są fantastyczne, kreska nadaje kadrom mroku i gęstości. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że trzeci tom podobał mi się jeszcze bardziej i nie mogę doczekać się kolejnego.
Tytuł oryginalny: Batman Justice Buster vol. 3 Scenariusz: Tomohiro Shimoguchi, Eiichi Shimizu Rysunki: Tomohiro Shimoguchi, Eiichi Shimizu Tłumaczenie: Paweł Dybała Wydawca: Egmont 2025 Stron : 192 Ocena: 80/100
PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.
Nasza dzisiejsza bohaterka za dwa dni, 11 grudnia, będzie świętować swoje 29. urodziny. Hailee Steinfeld przyszła na świat w Los Angeles w Kalifornii i już od najmłodszych lat starała się zaistnieć w branży filmowej.