Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Batman – Klątwa Białego Rycerza - recenzja komiksu - Movies Room

Batman – Klątwa Białego Rycerza – recenzja komiksu

Piotr Pocztarek, 25 maja 2021

Wydany w 2019 roku przez Egmont Batman – Biały Rycerz, który przy okazji zainaugurował nową linię wydawniczą DC Black Label, dość niespodziewanie okazał się jedną z najlepszych autorskich wizji Gotham i jego mieszkańców, oczywiście z Gackiem na czele. Być może nie był to poziom Powrotu Mrocznego Rycerza Franka Millera, ale dziełu Seana Murphy’ego (Przebudzenie, Chrononauci) niewiele brakowało, by stać się klasykiem. I być może jeszcze ten czas nadejdzie, póki co doczekaliśmy się sequela, stanowiącego dowód na stale poszerzające się uniwersum wymyślone przez amerykańskiego artystę. Sprawdzam, czy Batman – Klątwa Białego Rycerza trzyma poziom swojego poprzednika.

Bez ogródek odpowiem – Klątwa Białego Rycerza ma wszystko to, co czyniło wspomniany wyżej album z 2019 roku pozycją godną polecenia. Po pierwsze, jest to logiczna kontynuacja tamtej historii, w której dużą rolę ponownie odgrywają Bruce, Joker/Jack Napier i Harley Quinn, ale nie tylko. Po drugie, jako że Sean Murphy znów samodzielnie pisze i rozrysowuje tę opowieść, mamy do czynienia z dużą spójnością warstwy scenariuszowej i graficznej. I wreszcie po trzecie, to wciąż znakomita zabawa mitologią postaci Mrocznego Rycerza, uwzględniająca żonglowanie scenami, które jako czytelnicy znamy jeszcze z czasów TM-Semic.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/462/446/462446/1618585342/800.jpg

Strona komiksu Batman – Klątwa Białego Rycerza

Batman odbił się od dna – powoli odbudowuje swoją pozycję i zaufanie społeczności Gotham, podczas gdy Joker tkwi za kratkami. Jego alter-ego, które swojego czasu zdobyło ogromną popularność w wyścigu o fotel burmistrza miasta poszło w zapomnienie, ale czy aby na pewno? Być może cząstka „normalności” wciąż tkwi gdzieś głęboko, a poważne zmiany w życiu osobistym mogą na nowo ją obudzić?

Tymczasem w mieście pojawia się nowy gracz – to znany nam jeszcze z lat 90. Jean-Paul Valley aka Azrael. To jednak postać o innej genezie (jak prawie wszystkie w wizji Seana Murphy’ego), sięgającej jeszcze XVII wieku i w dużej mierze związanej z legendarnym rodem Wayne’ów. Oczywiście inny origin nie przeszkadza mu hasać po mieście z płonącym mieczem w dłoni opancerzonej w zakończone szponami rękawice. A skoro Azrael, to i Bane. A skoro Bane, to i ikoniczna poza z wysuniętym kolanem (wiecie o co chodzi). Oczywiście wszystko postawione na głowie, jak to w autorskim elseworldzie, który nie musi liczyć się z linią fabularną głównych tytułów.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/462/447/462447/1618585343/800.jpg

Strona komiksu Batman – Klątwa Białego Rycerza

W Batman – Klątwa Białego Rycerza Murphy odważnie dobudowuje kolejne wątki i tworzy warstwy zupełnie niczym swojego czasu Scott Snyder. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że może jeszcze bardziej odważnie i czytelnie, chociaż akurat drugi z panów musiał uwzględnić o wiele więcej obostrzeń. Murphy z kolei swobodnie pisze o genezie rodu Wayne’ów, rozbudowuje relację Bruce’a z Harley, przesądza o losie komisarza Gordona czy angażuje w akcję obu byłych Robinów. Jasne, niektóre z tych wątków traktowane są nieco po macoszemu i stanowią jedynie dodatek, ale umiejętnie wykorzystane serwują czytelnikowi niespotykane dotąd, ciekawe zwroty akcji.

Murphy poczyna sobie śmiało i w scenariuszu i w warstwie graficznej, w efekcie czego Batman – Klątwa Białego Rycerza to jedna z najciekawszych pozycji w świecie okołobatmanowym, która nie tylko może wkrótce rozrosnąć się do sporych rozmiarów, ale z czasem – może po dekadzie, dwóch czy trzech – ma szansę wejść do ścisłej klasyki przygód Mrocznego Rycerza. Zaryzykuję stwierdzenie, że niniejszy komiks podobał mi się jeszcze bardziej niż Biały Rycerz, a także wszystko co w ostatnich latach wyszło spod pióra Snydera i Kinga, nawet jeśli mamy do czynienia (znowu) z kilkoma naiwnymi rozwiązaniami i niewyjaśnionymi tajemnicami.

https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/462/448/462448/1618585343/800.jpg

Strona komiksu Batman – Klątwa Białego Rycerza

Pozostaje zatem wyczekiwać kolejnych tomów – a te z pewnością prędzej czy później powstaną, o czym może świadczyć chociażby zawarty na końcu tomu Batman – Klątwa Białego Rycerza zeszyt redefiniujący historię Freeze’a, zrealizowany wspólnie z inną legendą komiksowego światka – rysownikiem Klausem Jansonem. Artysta niemieckiego pochodzenia rozlicza się tutaj z piekłem II wojny światowej i robi to w sposób spektakularny.

Batman – Klątwa Białego Rycerza to album, który każdy fan Nietoperza powinien mieć na półce. Jeśli nie podobała Wam się poprzednia odsłona – ta jest w stanie to zmienić. Jeśli jej nie czytaliście – zróbcie to, ponieważ stanowi świetny wstęp do niniejszego komiksu i uzupełni go o istotne wątki. A jeśli pokochaliście Białego Rycerza, to nie muszę Was do niczego namawiać. Wiecie już na co stać Seana Murphy’ego i mogę tylko potwierdzić, że znów wspiął się na wyżyny swojego talentu.


https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/455/522/455522/1612483622/800.jpg

Okładka komiksu Batman – Klątwa Białego Rycerza

Tytuł oryginalny: Batman: Curse of The White Knight
Scenariusz: Sean Murphy
Rysunki: Sean Murphy, Klaus Janson
Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Wydawca: Egmont 2021
Liczba stron: 272
Ocena: 90/100

Piotr Pocztarek Zastępca redaktora naczelnego

PR-owiec, recenzent, geek. Kocha kino, seriale, książki, komiksy i gry. Kumpel Grahama Mastertona. W MR odpowiedzialny za dział komiksów, książek i gier planszowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *