Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Batman Death Metal tom 3 - recenzja komiksu - Movies Room

Batman Death Metal tom 3 – recenzja komiksu

Tomasz Drozdowski, 27 marca 2022

DC Comics w obecnej chwili, czyli po wybrzmieniu crossoveru Death Metal, nadal podąża w niewiadomą stronę, a kolejne wielkie wydarzenie Dark Crisis zwiastuje raczej zabełtanie całego tego chaosu, niż pójście stabilniejszą ścieżką. Błogosławieni jesteśmy jednak pewnym opóźnieniem względem rynku amerykańskiego i na razie cieszmy się zgrabnie napisaną rozrywką, jaką jest Batman Death Metal. Herosi nadal są w odwrocie, ale gdzieś tam pojawia się już plan rozprawienia się z wielkim złem.

Strona komiksu Batman Death Metal tom 3

Album rozpoczyna się historią Joshuy Williamsona, będącą zresztą częścią serii Liga Sprawiedliwości. Jej bohaterami nie są jednak sztandarowi herosi DC, a byli Nastoletni Tytani. Byli, bo Nightwing po utracie pamięci czy Cyborg po kosmicznych ekscesach nie zaliczają się już do najmłodszego pokolenia przebierańców DC, a przez to są postaciami dużo ciekawszymi niż dawniej. Ich zadaniem jest zniszczenie tronu Perpetui, a w drodze ku temu mogą liczyć na pomoc niegdysiejszego wroga. Williamson daje nam ciekawe widowisko w stylu podkręconego superhero i chciałbym, żeby poziom nie opadł w dalszych historiach w ramach cyklu, który w ostatnich tomach szorował po dnie.

Mnogość mrocznych i złych Batmanów z czasem trochę męczy, ale nie potrafię skrytykować Batmana Kurdebele, będącego miksem Nietoperza z Lobo. To szalona postać, wyjęta jakby z fanowskiego zeszytu małoletniego miłośnika Mrocznego Rycerza, ale w tym tkwi jej urok. Bo i sam Ważniak jest nie do końca na serio. Lobo otrzymuje tu zresztą swoje pięć minut i wykorzystuje je dobrze, choć można zauważyć, jak zmienił się on od czasu klasyków lat 90. To nadal przerysowany brutal o niespotykanej żywotności, ale pewne normy się zmieniły i najwyraźniej nawet Czarnianie muszą się ich trzymać. Antybohater odgrywa sporą rolę jak na mainstreamowy event i cieszę się, że autorom udało się skleić jego charakterek z superbohaterskim klimatem.

Strona komiksu Batman Death Metal tom 3

Batman Death Metal tom 3 to składak, w którym z głównej historii otrzymujemy jeden zeszyt. Wydanie to jest więc kompleksowe i wskazane, jeśli pragnie się zrozumieć szeroki kontekst opowieści. Niektóre zeszyty są absolutnie niezbędne i przekraczają granice standardowych tie-inów, a inne to ciekawe smaczki, jak choćby ponure opowiastki Króla Robina. Nie czuję w tym przepakowania treścią, a wręcz taka forma pozwala lepiej ujrzeć złożoność wizji Snydera. Byłoby dobrze, gdyby podobna tendencja przejawiała się w innych crossoverach, oczywiście tych prezentujących przynajmniej poziom tej historii i publikowanych w odpowiednim wydaniu.

Przez Batman Death Metal przewinęło się dotychczas wystarczająco wielu artystów, by obdzielić nimi kilka samodzielnych tytułów. I jak zwykle bywa przy takiej liczbie, poziom ich pracy bywał różny. Xermanico świetnie poradził sobie z przedstawieniem nieco postapokaliptyczych przygód z Nightwingiem w roli głównej. Interesujące są też prace rysowników z zeszytu Multiwersum, które się śmieje, składającego się z shortów o kolejnych światach z Mrocznego Multiwersum. Żaden z twórców nie wznosi się znacznie ponad przeciętność, za wyjątkiem może Grega Capullo, którego jest niewiele z oczywistych powodów.

Strona komiksu Batman Death Metal tom 3

Batman Death Metal tom 3 to kolejny etap dobrze skrojonej rozrywki ze świata DC, gdzie autorom udało się uniknąć patosu kryzysowej trylogii i to pomimo większej ogólnej skali wydarzeń. Album jest dynamiczny, nie zatrzymuje się na bełkotliwych mieliznach fabularnych, a co najważniejsze – jest krystalicznie czystą zabawą i twórcy nie próbują udawać, że tworzą coś innego. Trzeba też w końcu wspomnieć, że Scott Snyder jest tu jedynie dyrygentem całej orkiestry scenarzystów i pochwały należą się nie tylko jemu. Nie jest to ambitna rozrywka, ale mimo to jako historia z głównego nurtu utrzymuje pewien poziom i mam cichą nadzieję, że po wszystkim dostaniemy bonus w postaci Tales from the Dark Multiverse, czyli alternatywnych wersji najgłośniejszych historii DC w mroczniejszym wydaniu.


Okładka komiksu Batman Death Metal tom 3

Tytuł oryginalny: Batman Death Metal. Tome 3
Scenariusz: Scott Snyder, Joshua Williamson i inni
Rysunki: Greg Capullo, Xermanico i inni
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Egmont 2022
Liczba stron: 240
Ocena: 75/100

Tomasz Drozdowski

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *