Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Bergman - rok z życia - recenzja dokumentu o mistrzu światowego kina - Movies Room

Bergman – rok z życia – recenzja dokumentu o mistrzu światowego kina

Kajetan Zgubienski, 27 października 2018

Ernst Ingmar Bergman, niewątpliwie jeden z najwybitniejszych twórców kina. Zdobywca niezliczonych nagród, uhonorowany Palmą Palm na 50-lecie Festiwalu w Cannes. Wielki artysta, przenikliwy badacz ludzkich charakterów i umysłów. Autor największych i najbardziej znanych dzieł w historii filmu, takich jak „Persona”, „Tam gdzie rosną poziomki”, „Siódma pieczęć”, „Fanny i Aleksander”. Reżyser docenianych spektakli teatralnych i niekwestionowany mistrz sztuk wizualnych. A jednak, Jane Magnusson w swoim najnowszym dokumencie „Bergman – rok z życia” nie pisze Szwedowi hagiografii. 

Nominowana do Złotego Oka w Cannes biografia skupia się na roku 1957. Uznany jest on za najznamienitszy w kinematograficznej historii Ingmara Bergmana. Jest to bowiem czas premier takich arcydzieł jak „Tam gdzie rosną poziomki” i „Siódma pieczęć”. Wykorzystując jednak jako podstawę ten bergmanowski złoty rocznik film odnosi się do znacznie trudniejszych czasów w życiu szwedzkiego reżysera. Tworzy obraz głęboko straumatyzowanego, neurotycznego erotomana. Człowieka, którego dzieciństwo i seria mało znanych, trudnych wydarzeń, ukształtowało na mistrza światowego kina.

bergman - rok z życia

fot. Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

Jane Magnusson rozdrapuje naprawdę stare rany w życiu Bergmana. Odwołuje się do jego skomplikowanej relacji z ojcem i bratem. Szwed zawsze stawiał się w niej na pozycji pokrzywdzonego. Autorka „Roku z życia” zdaje się jednak powątpiewać w te opowieści. Sugeruje, że Ingmar Bergman mógł być mitomanem, a sprawozdania z jego młodości mogły być fałszywe. Wszystkie historie, które reżyser opowiadał w swoich często dyskretnie autobiograficznych filmach ( w szczególności w „Fanny i Aleksander” ) miałyby należeć do jego brata, a nie do niego.

Zobacz również: Donbas – recenzja ukraińsko-zaangażowanego obrazu Siergieja Łoźnicy!

Mimo wielu żon i kochanek (Między innymi Else Fisher, Gun Grut, Liv Ullmann, Bibi Andersson, i ostatnia największa miłość Bergmana – Ingrid von Rosen) szwedzki reżyser był potwornie samotny. Palmy Palm nie odebrał osobiście, informując w liście, że był zbyt przerażony aby pojawić się na gali. Miał destrukcyjną naturę i swoje problemy z wrzodami żołądka napędzał uzależnieniem od szwedzkiego jogurtu i krakersów Marine. Z filmu Jane Magnusson możemy zaczerpnąć naprawdę wiele wyjątkowo interesujących informacji o mistrzu. Kreują one jednak obraz despoty, człowieka skrajnie nerwowego i wieloletniego (aż do 1946 roku!) wyznawcę ideologii Adolfa Hitlera. Bergman wstydził się i przepraszał za to do końca swojego życia. Skrupulatnie omijał jednak tę niechlubną kartę swojej historii w reżyserowanych filmach.

Bergman

fot. kadr z filmu

Ingmar Bergman nie był człowiekiem z którym żyło się łatwo. Wzbudzał postrach i wiele osób skrzywdził, zmieszał z błotem i skrytykował. Mimo to wszyscy z towarzyszących mu w życiu osób, które wypowiadają się w dokumencie Jane Magnusson oddają mu wielki hołd. Wspominają go z podziwem i prawdziwym szacunkiem. Świadomi jego destrukcyjnej natury wiedzą, że to był jego motyw. Jego problemy były jego motorem napędowym. Były tym, co sprawiło, że nazwisko Bergman jest znane na całym świecie i jego dziedzictwo będzie zawsze jednym z największych filarów światowego kina.

Kajetan Zgubienski
Kajetan Zgubienski

Fan wszystkich ruchomych obrazków, miłośnik kina artystycznego i blockbusterowych hitów, gdyby mógł być filmem to byłby The Royal Tenenbaums, panicznie boi się parasoli i nowych pomysłów Larsa von Triera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *