Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Artykuł: Czy technologia second screen zawojuje świat kina? - Movies Room

Artykuł: Czy technologia second screen zawojuje świat kina?

Konrad Stawiński, 10 sierpnia 2015

Nie da się ukryć, że żyjąc w XXI wieku nie da się uciec od technologii. Ba, nie dość, że jesteśmy otoczeni niezliczoną jej ilością, to jeszcze z góry śledzą nas satelity i drony. Większość z nas posiada komputery, laptopy, telefony komórkowe, smartfony, smartwatche, tablety. Ilość sprzedawanych rocznie urządzeń mobilnych liczona jest w miliardach.  Wszystkie te produkty zmieniły sposób w jaki ludzie funkcjonują i komunikują się. Jeszcze do niedawna azylem od ich używania wydawać się mogła sala kinowa. W większości kultur używanie w czasie seansu urządzenia ze świecącym ekranem odbierane jest wyłącznie negatywnie. Jednak skoro w przyszłości może stać się to walką z wiatrakami, to zamiast zakazywać pomyślano nad wykorzystaniem złych nawyków w dobrym celu. Pomóc w tym może technologia second screen (drugiego ekranu).

Second screen jest właściwie konsumowaniem informacji. Coraz więcej z nas, siedząc przed telewizorem jednocześnie odbiera wiadomości (SMS – email) czy rozmawia na Facebook’u, Skype itp. Wykorzystujemy przy tym właśnie drugi ekran, czyli smartfon lub tablet. Tak jak rodzice i dziadkowie opowiadali nam, że w czasach PRL cały blok schodził do jednego mieszkania, w którym był telewizor, by oglądać i przeżywać dany program, tak teraz wszyscy oglądają jeden program, ale rozmawiają o nim w Internecie. Technologia second screen obecnie wykorzystywana jest głównie przez telewizję i programy na żywo. Zachęca się nas do pobierania specjalnych aplikacji, które pozwolą na komentowanie wydarzeń na żywo, głosowanie czy podglądanie statystyk w czasie wydarzeń sportowych.

APP film

Tak samo jest w przypadku filmu. Zgodnie z nazwą potrzebne są dwa ekrany. Kinowy/telewizora oraz telefonu/tabletu. Urządzenia z pierwszego zestawu wyświetlają film, a na tych z drugiego zainstalowana jest specjalna darmowa aplikacja, która na podstawie dźwięku synchronizuje treści, aby „drugi ekran” przedstawił je w wyznaczonym do tego momencie.

Póki co filmowcy „drugi ekran” wykorzystują dość nieśmiało. Pierwszym i jedynym do tej pory stricte „second screen” filmem był holenderski „App” z 2013 r. W kinach pojawił się w obiegu festiwalowym lub ograniczonej dystrybucji m.in. w Belgii, Holandii, Rosji, Hong Kongu, USA, Niemczech. Film jest techno-thrillerem, który opowiada o młodej studentce Annie, która terroryzowana jest przez aplikację mobilną IRIS. „Drugi ekran” zostaje wykorzystany, by prowadzić równoległą narrację, przedstawiać sceny w innym ujęciu kamery lub SMSy. Początkowo pojawiały się, jako dodatek do dłużyzn, lecz im bliżej finału, tym z większą częstotliwością można było ich uświadczyć. „App” jest raczej eksperymentem, jak funkcjonuje second screen, a nie eksperymentem narracyjnym. Sam reżyser Bobby Boermans zapowiadał, że sceny w aplikacji nie ingerują w treść filmu i są wyłącznie pogłębieniem historii.  Czy w takiej formie second screen jest wygodniejsze i mniej rozpraszające uwagę od podzielonego ekranu jak w filmach De Palmy lub smsów wyświetlanych na ekranie np. w „House of Cards” – to już kwestia indywidualna.

Disney Second Screen Movie Selection

Holenderski pomysł podłapał Disney. Oprócz specjalnych kinowych pokazów „Małej Syrenki” technologia jest testowana w kinie domowym i to tylko na nośniku blu-ray. Póki co ludzie z Disney’a widzą second screen głównie, jako element rozrywki dla dzieci i dodatek rodem z parku rozrywki. W czasie pokazów kinowych „Małej Syrenki” aplikacja nie oferuje równoległej narracji, nie zwiększa ilości scen, nie pogłębia fabuły. Służyła wyłącznie jako atrakcja dla młodej publiki. Wyświetlała teksty piosenek do śpiewania, a nawet pauzowano film, by zagrać w gry i quizy z aplikacji. Właściwie niektórzy mogą uznać, że drugi ekran stał się w tym przypadku ważniejszy niż ten pierwszy, skoro zatrzymywano film.

Disney nie skupia się tylko na animacji, lecz również na filmach aktorskich, które gromadzą różnorodną wiekowo widownię. Stworzono aplikacje m.in. do: „Tron Dziedzictwo”, „Piratów z Karaibów”, „John Carter”, „Kopciuszka”, „Oz Wielki i Potężny”, „Gigantów ze Stali”, „Avengers”, „Iron Man 3”. W większości aplikacje zawierają typowe dodatki znane z płyt dvd/blu-ray jak zdjęcia, sceny zakulisowe z planu, sceno rysy, grafiki koncepcyjne. W przypadku ostatniego filmu, dzięki aplikacji Jarvis możemy w swoim domu poczuć się jak Tony Stark, wydając odpowiednie komendy głosowe. Jarvis służyć może również, jako zegar i budzik. Aplikacje Disneya działają jednak tylko z odtwarzaczem blu-ray w przeciwieństwie do odpowiednika z filmu „App”, który kompatybilny był i w streamingu, kinie, dvd i bluray.

https://www.youtube.com/watch?v=CdXOkGBh_V0

Inną wytwórnią która również inwestuje w technologię „drugiego ekranu” jest Warner Bros. Uruchomili „My Warner Second screen” – aplikację, która synchronizuje się z filmami Warnera i serialami wydanymi od listopada 2013 r. Zawiera ona materiały graficzne, zakulisowe sceny, bonusowe materiały, quizy. Sama aplikacja połączona jest z platformą My Warner, gdzie zdobywa się punkty za aktywność, a te wymieniane są na różne prezenty. Second screen służy im więc do tworzenia bazy fanów, budowania lojalności wobec marki oraz zwiększa wiedzę o klientach. Podobnie jak u Disney’a aplikacja działa wyłącznie w produktami przeznaczonymi na rynek kina domowego.

W jakim kierunku podąży rozwój tej technologii? Czy zatrzyma się, jako jarmarczny dodatek na seansach dla dzieci? A może pójdzie w stronę dzisiejszego wyłudzania pieniędzy, w postaci wprowadzania starych filmów w wersji 3D. Już wyobrażam sobie hasła: Widziałeś ten film w 3D, teraz zobacz w second screen. Poznaj film z nowej perspektywy, więcej detali, zawartości.

Avengers second screen

Póki co filmowy „drugi ekran” jest w fazie pionierskiej. Kino u swego zarania nie miało zbyt wielu pochlebnych recenzji i perspektyw. Było podobną ciekawostką, a wiemy czym jest dzisiaj. Podobnie może być z second screen. Musi tylko znaleźć osobę, która znajdzie optymalny sposób na jej wykorzystanie. A wy, czy chcielibyście np. w czasie najbliższych „Gwiezdnych Wojen” mieć możliwość sprawdzenia informacji o postaciach lub komentować film na żywo? Czy jednak sala kinowa to dla was świętość, w której nie ma miejsca na włączone telefony i tablety?

 

Konrad Stawiński Zastępca redaktora naczelnego

Kontakt: k.stawinski@moviesroom.pl Twitter: @KonStar18

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *