Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59
Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131 Wywiad z Clintem Eastwoodem z okazji premiery filmu Richard Jewell - Movies Room
Wywiad z Clintem Eastwoodem z okazji premiery filmu Richard Jewell
Tomasz Rewers,
11 maja 2020
Z okazji premiery filmu Richard Jewell mamy dla Was wywiad z reżyserem filmu – samym Clintem Eastwoodem! Zapraszamy!
Czy pamiętasz incydent, do którego doszło w czasie Igrzysk Olimpijskich w Atlancie w 1996 roku?
CLINT EASTWOOD: Przed przystąpieniem do pracy nad tym filmem, nie pamiętałem zbyt wiele szczegółów na ten temat. Nie mogę sobie przypomnieć, gdzie byłem w tym czasie, ale pamiętam, jak służby podały informację, że mają ochroniarza, który znalazł bombę, który najpierw był okrzyknięty bohaterem, a później podejrzanym. Pamiętam tylko tyle, ale nie znałem więcej szczegółów, a z biegiem czasu zapomniałem o tym incydencie. Jednak, kiedy przeczytałem artykuł i scenariusz, pomyślałem, że jest to naprawdę ciekawy temat także w obecnych czasach.
Dlaczego?
CLINT EASTWOOD: Ponieważ, podobnie jak miało to miejsce wtedy, tak i teraz ludzie szybko oceniają innych, bez zastanowienia się nad konsekwencjami.
Co sprawiło, że zdecydowałeś się na nakręcenie tego filmu?
CLINT EASTWOOD: Wiesz, zostałem zaangażowany w ten temat około 4 lata temu. Przeczytałem artykuł Marie Brenner [Vanity Fair], zobaczyłem scenariusz i spodobał mi się. Ale wtedy interesowało się tym inne studio, a ja pracowałem nad innym projektem. Później jednak miałem przeczucie, że warto wrócić do tematu, sprawdziłem jak wygląda sytuacja i przywróciliśmy ten projekt do życia, a teraz jesteśmy tu, gdzie jesteśmy.
Fot. Warner Bros
Co sprawia, że ta historia jest tak intrygująca?
CLINT EASTWOOD: Cóż, pomyślałem, że jest ona bardzo aktualna. Zwykły facet, który pada ofiarą, ponieważ wszyscy obawiali się, że wydarzenie, na które miasto wydało miliony dolarów zostanie odwołane. Poszli, więc o krok dalej i obarczyli winą bezbronnego faceta.
A dlaczego Richard Jewell jest tak intrygującą postacią?
CLINT EASTWOOD: Richard Jewell miał obsesję na punkcie bycia policjantem, a egzekwowanie prawa było jego marzeniem. Otóż nadarzyła się ku temu okazja, był wtedy w pracy – może nie było to idealne spełnienie jego marzeń, ale posada ochroniarza, choć trochę umożliwiała mu egzekwowanie prawa. I to właśnie on okazał się być facetem, który był na tyle bystry, że dzięki swojej intuicji odkrył bombę. Nikogo innego to nie obchodziło, w zasadzie myśleli, że nic nikomu nie zagraża, a on jest wariatem. Jest to więc w pewnym sensie historia jednego człowieka przeciwko całemu światu, historia zwykłego człowieka, który stał się bohaterem.
Jest to zarówno tragiczne jak i wzruszające, człowiek ma poczucie niesprawiedliwości. Czy tradycyjnie nazwałbyś to polityką?
CLINT EASTWOOD: To była po prostu fatalna historia. To była prawdziwa tragedia. Nie upatruję w niej historii politycznej, ale raczej historię opowiadającą o człowieku. Historia o małym człowieku przeciwko światu, walce Dawida z Goliatem.
Fot. Warners Bros
Dlaczego wybrałeś Paula Waltera Hausera do roli Richarda Jewella? Co sprawiło, że był on idealnym wyborem do tej roli?
CLINT EASTWOOD: On był naszym jedynym wyborem do roli Richarda. Była to dla niego ogromna szansa, aby zostać głównym bohaterem filmu, zgodził się i świetnie zagrał. Nauczył się wszystkiego czego mógł o Jewellu. Słuchał go w różnych materiałach archiwalnych i naprawdę udało mu się go świetnie zagrać.
Czy ujęcia z jego udziałem, reżyserowałeś w jakiś szczególny sposób?
CLINT EASTWOOD: Większość scen mieliśmy już gotowych jeszcze zanim zaczęliśmy z nim pracować. Dałem mu cały materiał. Przedstawiłem go Watsonowi Bryantowi, prawnikowi, oraz Bobi, prawdziwej matce Jewella. Spędzili razem trochę czasu. Później daliśmy mu wszystkie dostępne materiały z udziałem prawdziwego Jewella z różnych programów i talk show. Udało mu się bardzo dobrze wypracować akcent. Kiedy zobaczycie go na ekranie i będziecie porównywali go do prawdziwego Jewella, będziecie zaskoczeni. Trudno stwierdzić, kto jest kim.
Co sprawiło, że Sam Rockwell okazał się idealnym wyborem do roli Watsona?
CLINT EASTWOOD: Bardzo lubię Sama jako aktora, jest bardzo utalentowany. Pomyślałem, że on może świetnie uchwycić postać Watsona Bryanta. Naprawdę podoba mi się to, co wniósł w każdą scenę, którą nakręciliśmy.
Fot. Warner Bros
Kathy Scruggs jest bardzo intrygującą postacią. Co chciałeś pokazać w jej filmowym odzwierciedleniu?
CLINT EASTWOOD: Tak, ona jest fascynującą osobą, oczywiście bardzo silną, gotową, aby zawsze być przed wszystkimi w temacie śledztwa. Kiedy Olivia przeczytała scenariusz, myślę, że zobaczyła, że będzie miała szerokie pole do popisu pracując przy tej roli.
Kathy Bates, z kolei, jest znakomitym wyborem do roli Bobi Jewell.
CLINT EASTWOOD: Tak, Kathy jest wspaniała. Podobnie jak inni aktorzy, bardzo skupiła się na szukaniu informacji i materiałów poza scenariuszem, które pomogą jej właściwie przedstawić prawdziwą Panią Jewell.
Czy poznałeś ją z prawdziwą Bobi?
CLINT EASTWOOD: Tak. Wszyscy przybyli na spotkanie do Los Angeles. To było niesamowite spotkanie. Poznałem Bobi i Watsona, i chciałem, żeby oni poznali Paula. Spędzili z nami dzień i rozmawialiśmy o filmie.
fot. Warner Bros
Czy towarzyszy im złość po tych wszystkich latach?
CLINT EASTWOOD: Nie. Wydaje mi się, że oni uważają, że dobrze, że chcemy przedstawić tę historię, jego historię, ponieważ jest to hołd dla Richarda, którego już z nami nie ma. Żył zaledwie 44 lata.
Co sprawiło, że Jon Hamm jest idealny do roli Toma Shaw?
CLINT EASTWOOD: Cóż, Tom Shaw to fikcyjna kombinacja kilku różnych agentów FBI. Uważam, że Jon Hamm jest bardzo dobrym aktorem i chciał zagrać tę rolę, także wszystko świetnie się złożyło.
Ten film to 38. film, który wyreżyserowałeś. Jaka jest dla Ciebie największa przyjemność w byciu reżyserem, co daje Ci największą satysfakcję?
CLINT EASTWOOD: Największą satysfakcję daje mi nakręcenie sceny dokładanie w taki sposób, jaki sobie wyobrażałem, albo kiedy scena wzbudza emocje, które chciałem, żeby wzbudzała.
Co chciałbyś, by publiczność wyniosła z Twojego filmu?
CLINT EASTWOOD: Chciałbym, żeby ludzie zobaczyli czym jest tragedia i jak sprawy mogą wymknąć się spod kontroli oraz ile osób może na tym ucierpieć, ponieważ ludzie zawsze dbają tylko o swój interes, a nie zawsze jest to słuszne wyjście.
Czy możesz odnieść się do opinii, że kilka Twoich ostatnich filmów, wraz z tym filmem, przedstawiają zupełnie różnych bohaterów?
CLINT EASTWOOD: Tak, zdecydowanie, wszyscy są zupełnie inni. Tak właśnie jest w prawdziwym życiu, prawdziwi bohaterowie są inni, ponieważ życie rzuca im różne wyzwania. Ale wszyscy stawiają czoła przeciwnościom losu. I to jest ich wspólna cecha.
Założyciel i właściciel Movies Room. Z wykształcenia prawnik i certyfikowany mediator sądowy. Kocha filmy, od niedawna również sam je tworzy.
.
Gustuje w kinie rozrywkowym jak i w filmach, po których psychikę trzeba zbierać z podłogi. Znawca uniwersum Marvela oraz największy fan Batmana.
.
Odpowiedzialny za koordynacje zespołu, public relations oraz marketing.
.
Kontakt: naczelny@moviesroom.pl
Nasza dzisiejsza bohaterka za dwa dni, 11 grudnia, będzie świętować swoje 29. urodziny. Hailee Steinfeld przyszła na świat w Los Angeles w Kalifornii i już od najmłodszych lat starała się zaistnieć w branży filmowej.
Dobry wywiad. Szkoda, że nie przez was przeprowadzony.