Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Najlepsze polskie filmy w historii! | TOP 50 - Strona 5 z 5 - Movies Room

Najlepsze polskie filmy w historii! | TOP 50

Tomasz Rewers, 11 listopada 2018

NAJLEPSZE POLSKIE (FILMY STRONA 5)

Trzy kolory: niebieski (1993)

Do takiego rankingu chciałoby się wstawić wszystkie Kolory Kieślowskiego. Musieliśmy jednak wstrzymać wodze, by dać szanse innym znamienitym tytułom i wybrać reprezentatywną pozycję. Wyróżniony przez nas Niebieski jest historią kobiety (Juliete Binoche), która straciła wszystko, co było dla niej najważniejsze: męża i dziecko. Wobec tego zrywa z całym swoim dotychczasowym życiem. Sprzedaje dotychczasowe mieszkanie, zrywa kontakt z przyjaciółmi, wyjeżdża do Paryża. Tezą przewodnią tego arcydzieła jest pytanie o to, czy można być całkowicie wolnym od czynników zewnętrznych. Coś, co w rękach innego twórcy mogłoby zostać łatwo zbanalizowane, u Kieślowskiego jest wybitnym moralitetem, poruszającym wiele problemów filozoficzno-etycznych. Jego symbolika, gra aktorska (Binoche!), wyczuwalne napięcie – w swoim gatunku to jeden z niedoścignionych wzorów.


Vabank (1981)

Juliusz Machulski to nasz kultowy twórca komedii i basta. Nieważne, że obecnie forma spadła mu niesamowicie (nie jemu jedynemu zresztą) – po latach jego największe perełki nadal są rozpoznawalne i nie do strącenia w rodzimym panteonie gatunku. Vabank to ścisła czołówka jego najlepszych dzieł. To jednocześnie heist movie, którego pozazdrościłby niejeden hollywoodzki producent. Znakomity czarny humor okraszono tutaj sprawnie działającym scenariuszem i wiernie oddaną otoczką warszawskich lat 30. Jakby tego było mało, zaangażowano niemal całą śmietankę ówczesnego polskiego aktorstwa – z rolą-legendą Jana Machulskiego na czele. Wrażenie do dziś robi też muzyka Henryka Kuźniara, idealnie nadająca rytm całości. Słowem: nie do przegapienia!


Vinci (2004)

I znowu Machulski, znowu też heist movie. Tym razem jeden z ostatnich naprawdę udanych filmów tego reżysera. Więckiewicz jako złodziejaszek, który wychodzi z więzienia (skąd my to znamy?) po lach odsiadki. Jego wybawca wynajmuje go, by ten skradł dzieło sztuki. I to nie byle jakie, bo samą Damę z łasiczką Leonarda Da Vinci. To kolejna prosta historia, której siłą są barwne postacie i zabawnie ukazane sytuacje. Vincim Machulski zatarł  nieco wspomnienie dość kiepskich filmideł, jakie wyszły w tamtym okresie spod jego ręki (Superprodukcja, Pieniądze to nie wszystko) i wrócił do źródeł. Mieliśmy napad z prawdziwego zdarzenia w Warszawie – tutaj jest malowniczy Kraków. Nic, tylko oglądać.


Wesele (2004)

Gdzie indziej można znaleźć tak wiernie odwzorowany obraz uniwersalnych cech polskiego społeczeństwa, jak nie w kultowym już na dzień dzisiejszy dziele Smarzowskiego? Wesele to tak naprawdę po części fikcja, a po części niemalże paradokument, klatka po klatce ukazujący nasze przywary. To takie znamienne, że wszelkie interesy załatwia się tutaj w trakcie tytułowej uroczystości, przy nieodłącznym alkoholu. Na tej roli wybił się również Marian Dziędziel, który w następnych latach co najmniej kilkakrotnie odegrał pewną wersję nieszczęsnego Wiesława Wojnara.


Wodzirej (1977)

A teraz nieco kina moralnego niepokoju z czasów PRL-u. Być może magnum opus Feliksa Falka, jak i odgrywającego główną rolę Jerzego Stuhra. Obserwujemy koleje losu ambitnego konferansjera, który po latach prowadzenia imprez drugiej, a nieraz i trzeciej kategorii, zwietrza swoje szanse na sukces. I jest w stanie poświęcić z tego tytułu swoich bliskich, a także własną godność, motając się w kolejne kłamstwa i machinacje. To historia pewnego modelu człowieka, ale również i całego blichtru związanego ze światem showbiznesu, który przyciąga takich ludzi i eksponuje wszystko to, co w nich najgorsze.


Wołyń (2016)

Jak widać, od Smarzowskiego się nie uwolnimy. Jak zwykle u niego, jest i dosadnie, i naturalistycznie. I to jak! Chyba żaden z naszych twórców nie potrafiłby ukazać koszmaru ludobójstwa w sposób tak celny i odważny. Tutaj nie ma półśrodków, wszelkie największe koszmary rzezi wołyńskiej ą wyeksponowane, tak jak się to należało jej ofiarom. Wołyń to zresztą nie tylko ważny dla naszego kraju film, ale i znakomite, wielowątkowe widowisko, z należytą klasą prezentujące tragiczne wydarzenia i występujących tam bohaterów.


 Wielki Szu (1982)

A oto film, którego kultowość polega na genialnie wykreowanej osobowości doświadczonego pokerzysty – głównego protagonisty – oraz świetnie napisanych tekstach, z których ogromna ilość przeszła do naszej rodzimej popkultury. O Janie Nowickim można powiedzieć wiele, ale na pewno jego występ zapisał się złotymi zgłoskami w polskiej kinematografii. Na plus wychodzą zresztą także inne postacie, chociażby karciarz Denel czy Jurek. Znakomicie zrealizowane, trzymające w napięciu kino, którego ząb czasu nie nadgryzł ani trochę. No i trudno o bardziej adekwatne zarysowanie ludzkich charakterów poprzez historię kręcącą się wokół partii pokera.


Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006)

Następny film Marka Koterskiego, który po prostu musiał znaleźć się w tym rankingu. I jak zwykle poprzez śmiech przez łzy twórca ukazuje nam naszą polską rzeczywistość. Tym razem przedstawia Adasia Miauczyńskiego i jego wieloletni problem z alkoholizmem na przestrzeni lat (wcielają się w niego kolejno Andrzej Chyra oraz etatowy Miauczyński – Marek Kondrat). Problemem, który pozostawił stałe piętno na jego najbliższych i na nim samym. Zabawna, nieco groteskowa, a zarazem dramatyczna, wzruszająca i pouczająca historia o winie i przebaczeniu, tak celnie punktująca jedną z naszych narodowych przywar.


Ziemia obiecana (1974)

Dla wielu ta adaptacja arcydzieła Władysława Reymonta jest najlepszym filmem Andrzeja Wajdy – a przynajmniej znajduje się w ścisłej czołówce. Ta wspaniale ukazana wizja wczesnego polskiego kapitalizmu niemal dorównuje pierwowzorowi słynnego pisarza, a pod wieloma względami nawet ją wyprzedza (np. ma o wiele bardziej uniwersalny wymiar). Do tego odpowiedni rozmach i wyekspnowany warsztat Wajdy w pełnej krasie, z muzyką Wojciecha Kilara jako ozdobą. Nie sposób także nie wspomnieć o plejadzie polskich gwiazd, które znakomicie wykorzystały pole do popisu. Wymienić można chociażby Daniela Olbrychskiego w najlepszej formie, Andrzeja Seqeryna, Wojciecha Pchoniaka czy Zbigniewa Zapasiewicza.


Żywot Mateusza (1967)

Jeden z mniej znanych filmów w nazym zestawieniu, a jednocześnie jeden z tych, których obecność wydaje się nieodzowna. Piękna opowieść o mężczyźnie, który ze swoją łagodnością i beztroskością nie przystaje do dzisiejszego świata (młody Franciszek Pieczka). Jego problemy, zderzenie z bezlitosną rzeczywistością i reakcja na nie – to wszystko ma pełne prawo przywodzić nieco na myśl choćby Myszkina z Idioty Dostojewskiego. Samo zaś dopracowanie tego dzieła, i to zarówno pod względem spójności, klimatu, jak i warstwy wizualnej – sprawiają, że w swoim gatunku to prawdziwa perełka.


To były najlepsze polskie filmy wszech czasów!

Sprawdź także:

Polskie filmy na Netflix. 20 filmów, które warto obejrzeć!

Najlepsze polskie filmy patriotyczne! | TOP 15

Najlepsze filmy historyczne | TOP 50

Najlepsze seriale fantasy na Netflix, HBO i Prime Video

Polska komedia godna polecenia! Nowe polskie komedie I TOP 20

Nowe polskie seriale w 2021 roku. Jakie nowości pojawią się w telewizji i streamingu?


 Ranking „Najlepsze polskie filmy w historii” sporządzili:

Szymon Góraj

Tomasz Rewers

Tomasz Małecki

Jakub Najmoła

Łukasz Kołakowski

Tomasz Rewers
Tomasz Rewers Redaktor naczelny

Założyciel i właściciel Movies Room. Z wykształcenia prawnik i certyfikowany mediator sądowy. Kocha filmy, od niedawna również sam je tworzy. . Gustuje w kinie rozrywkowym jak i w filmach, po których psychikę trzeba zbierać z podłogi. Znawca uniwersum Marvela oraz największy fan Batmana. . Odpowiedzialny za koordynacje zespołu, public relations oraz marketing. . Kontakt: naczelny@moviesroom.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Paula pisze:

Jest błąd – film „Nic Śmiesznego” jest z 1995, a nie 1955.