Ranking TOP 10 – najlepsze role Chrisa Evansa

Zuzanna Witkowicz, 6 czerwca 2016


5. Scott Pilgrim kontra świat

To prawdopodobnie jeden z najciekawszych tytułów ostatnich lat. Już patrząc na fabułę łatwo można odnieśc wrażenie, że ma się do czynienia z czymś na kształt gry wideo niż filmu. Główny bohater, by umówić się z dziewczyną swoich marzeń, musi pokonać ligę jej ekschłopaków obdarzonych supermocami. Brzmi kosmicznie, ale nie takie rzeczy kino widziało. Co zdumiewa, to łatwość, z jaką film Wrighta przekracza wszelkie granice gatunkowe – jest komedią, filmem młodzieżowym, teledyskiem, grą wideo, karaoke i unoszącą się w powietrzu konwencją komiksu jednocześnie. Chris Evans wciela się w jednego z eks ukochanej tytułowego Scotta, i jest to epizod na tyle godny wart zobaczenia, co przekomiczny kształt brwi nadany mu na potrzeby filmu.

tumblr lqaiwrNcPZ1qaho1po1 500

4. Snowpiercer: Arka przysżłości

Ludzkość ginęła w kinie już na różne sposoby i na różne próbowała w postapokaliptycznym świecie przetrwać. Tym razem niedobitków postanowiono wrzucić do pociągu i kazać nieprzerwanie przez lata jechać po wiecznej zmarzlinie, jaką stała się Ziemia. Każdy wagon spełnia inną funkcję. Jednak zasada jest prosta – biedni z tyłu, bogaci z przodu na miejscach uprzywilejowanych. Taki układ prowadzi do buntu w najniższej kaście, której przewodzi Curtis, grany przez Evansa. Sam film budzi mieszane uczucia – z jednej strony azjatycki reżyser zachwyca budowaniem napięcia (co kryje się za drzwiami kolejnego wagonu?) i realizacją pojedynczych scen (doskonale oddająca indoktrynację dzieci scena w wagonie przedszkolnym), z drugiej irytuje dziurami logicznymi i dyskusyjnym zakończeniem. Obsada spisuje się lepiej niż dobrze z idealnie przerysowaną Tildą Swinton na czele, ale dla Evansa to wielce udany oddech po Kapitanie Ameryce, gdy zamiast bohatera z tarczą walczącego o kraj, możemy zobaczyć udręczonego wojownika o wolność i pełnego wątpliwości odnośnie swojego przywództwa w powstaniu. To rola pasująca do schematu wcieleń Evansa, gdzie grany bohater, mimo twardej skorupy na zewnątrz, skrywa w sobie wrażliwe wnętrze, a Evans umie nadać jej odpowiednio mroczny ton, by wyróżniała się na tle pozostałych.

tumblr inline n41er3R6Li1r11hh6

Zonacz również: Chris Evans pojawi się w nowym Spider-Manie? 

 3. Rozegraj to na luzie

Ciężko powiedzieć, na ile film wyśmiewający wszystkie schematy komedii romantycznych, by koniec końców zostać jedną z nich, jest świadomym zabiegiem twórców, a na ile wypadkiem przy pracy, ale ich fantazja zdecydowanie zasługuje na uznanie. Evans pokazuje, jak świetnie pasuje do ról pokręconych, ale na swój sposób sympatycznych bohaterów, i razem z filmową partnerką Michelle Monaghan  tworzą romantyczno-komiczną parę. Jest to jednocześnie kolejna rola wskazująca na pewien typ ról romantyków (nawet Kapitan Ameryka ze swoim idealistycznym spojrzeniem na świat się do nich zalicza), które powoli zaczynają charakteryzować karierę Evansa. 

tumblr nenfsteOS81te1cwfo6 500

2. Kapitan Ameryka

Umieszczenie tej kultowej już roli na drugim miejscu może budzić sprzeciw, z racji tego że jeśli można być czegoś w życiu pewnym poza śmiercią i podatkami, to jest to właśnie fakt, że Evans urodził się do grania Kapitana Ameryki. Koniec kropka. Jeśli ktoś był sceptyczny wobec tego castingu, to gdzieś w okolicach Wojny bohaterów wątpliwości powinny pójść mu z dymem. Bo Evans doskonale odnajduje się zarówno w roli nieustraszonego, wierzącego w sprawiedliwość żołnierza, jak i rozchwianego moralnie superbohatera. Przy obsadzaniu zarówno Kapitana jak i Thora Marvel był krytykowany za sięganie po mało znane nazwiska, chcąc zaoszczędzić na budżecie. Jednak nikt nie spodziewał się, że to właśnie oni – wraz z przywróconym do łask widzów Robertem Downey Jr – 5 lat później będą na szczycie najbardziej rozchwytywanych oraz najlepiej opłacanych aktorów Hollywood. Dodając do tego olbrzymią sympatię widzów, otrzymujemy gwiazdę światowego formatu z niemal ikoniczną rolą na koncie.

tumblr mv6lhkCDFe1qjx6n6o2 500

Zobacz również: Pod Ostrzałem #10 – Kapitan Ameryka: wojna bohaterów!

1. Before We Go

Dla wielu ten wybór będzie mocno dyskusyjny, bo jeśli jakaś rola stawiałaby Evansa na szczycie podium to byłby to własnie Kapitan Ameryka a nie jakiś niskobudżetowy film znany garstce osób. Niemniej Before We Go wygrywa dwiema rzeczami – ambicją, jaką pokazał Evans wcielając się zarówno w główną rolę, jak i zajmując stanowisko reżysera oraz świetnym odnalezieniem się w roli rozbitego wrażliwca. Historia dwójki przypadkowo poznanych ludzi, Nicka i Brooke, którzy spacerują i rozmawiają o swoim życiu całą noc po Nowym, wyraźnie nasuwa skojarzenie ze słynną trylogią Przed wchodem słońca. Nie przez przypadek, bo Evans otwarcie przyznaje się do inspiracji dziełem Linklatera. Na ekranie towarzyszy mu Alice Eve, z którą tworzy niesamowicie udany duet. Jednak widać że to już kolejna po Michelle Monaghan (Rozegraj to na luzie) ekranowa partnerka, która charyzmą nie dotrzymuje mu kroku. Co nie zmienia faktu, że potężna chemia między nimi jak i talent sprawiają, że udźwignięcie ciężaru całego filmu wychodzi im znakomicie. Evans w roli zagubionego w życiu faceta udowadnia, że z romantycznym typem bohaterów mu do twarzy. Ujmuje wrażliwością i urokiem, ale nie wpada w przesadny sentyment w scenach idących w tym kierunku. Film mimo negatywnych recenzji (Evans nie miał forów ze względu na debiut reżyserski) krytyków został niezwykle pozytywnie przyjęty przez widzów. I zdecydowanie jest jednym z tych, po które warto sięgnąć.

04BEFORE master675

Źródło ilustracji wprowadzenia: Hollywood Reporter

Zuzanna Witkowicz Stały współpracownik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *