Obecne seriale lepsze niż kino? Tak twierdzi Brian Cox
Mikołaj Lipkowski,
19 sierpnia 2024
Brian Cox, którego większość z nas zapewne będzie kojarzyć z Sukcesji, przyznał że obecnie to lepiej obejrzeć telewizję niż iść do kina, gdyż stoi ona na wyższym poziomie, aniżeli kino.
Aktor Brian Cox słynie z tego, że nie boi się mówić tego co myśli. Często jego tezy są ostre jak brzytwa i nie zawsze popierają większość. Teraz wypowiedział się dość kontrowersyjnie na temat filmów w kinach. Młodzież powiedziałaby, że zarzucił hot take. Cox stwierdził, że obecnie lepiej obejrzeć serial w telewizji, aniżeli wyjść do kina, a wszystkiemu winne są Marvel i DC (kto by się spodziewał?). Twierdzi, że filmy superhero zabiły kina.
Brian Cox ostro o kinie
Cox podzielił się swoimi przemyśleniami podczas wystąpienia na panelu na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Edynburgu. Gwiazda Sukcesji uważa, że telewizja przewyższyła kino pod względem jakości.
Stało się tak, że telewizja robi to, co kiedyś robiło kino. Myślę, że kino jest w bardzo złym stanie. Myślę, że straciło swoje miejsce, częściowo z powodu wzniosłości między Marvelem, DC i tym wszystkim. I myślę, że zaczyna się rozpadać. W pewnym sensie tracisz fabułę.
Czy kino faktycznie traci na jakości?
Jak zauważa Jordan Raimy z World of Reel trudno się nie zgodzić z tym, że Marvel i DC obniżyły nieco standardy w kinie. Niemniej trudno się zgodzić z całością. Cox grał w serialu Sukcesja, który słusznie uważany jest za jeden z najlepszych seriali dekady. Warto jednak zaznaczyć, że serwisy takie jak The New York Times, The Washington Post, Financial Times, The New Republic, The Guardian i Forbes pisały, ze Sukcesja jest ostatnim prestiżowym serialem jaki powstał.
Sukcesja to serial telewizyjny wyprodukowany przez HBO, który zadebiutował w 2018 roku. Skupia się on na historii rodziny Royów, niezwykle bogatych i wpływowych właścicieli fikcyjnego medialnego konglomeratu Waystar Royco. Główny wątek serialu dotyczy walki o władzę i kontrolę nad firmą, szczególnie w kontekście niepewnej przyszłości patriarchalnej postaci Logana Roya, który jest założycielem i prezesem firmy.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.
Nasza dzisiejsza bohaterka za dwa dni, 11 grudnia, będzie świętować swoje 29. urodziny. Hailee Steinfeld przyszła na świat w Los Angeles w Kalifornii i już od najmłodszych lat starała się zaistnieć w branży filmowej.