Naukowcy z Uniwersytetu Kingston w Wielkiej Brytanii przeprowadzili badania socjologiczne, które dały zaskakujący rezultat: sprawdzili cechy społeczne ludzi, dzieląc ich pod kątem sposobu spędzania wolnego czasu – czytania, grania lub oglądania telewizji. Okazało się, że różnice są zaskakujące, a czytelnicy są milsi niż telewidzowie!
W testach sprawdzano zdolności interpersonalne ankietowanych (empatię, chęć pomocy innym itp.). Rezultaty wykazały, że osoby deklarujące przedkładanie czytanie powieści nad telewizję czy gry komputerowe, mają większą inteligencję społeczną, są sympatyczniejsze i mają wyższy poziom empatii. Z kolei fani telewizji są mniej przyjaźni wobec innych i wykazują mniejsze zrozumienie dla poglądów innych ludzi. Jak podkreślali badacze podczas konferencji naukowej w Brighton, przyczyną zapewne jest fakt, że czytanie książek pozwala ludziom patrzeć na wydarzenia z perspektywy innych ludzi – co prowadzi do lepszego rozumienia ich zachowań w „prawdziwym życiu”. Nie ma jednak danych, które by to na 100 proc. potwierdzały.
Interesujące jest, że wśród czytelników także były różnice w poziomie umiejętnośc społecznych – zależne od rodzaju literatury, który preferują. Większy poziom empatii i zrozumienia wykazywali czytelnicy romansów, zaś większe zdolności interpersonalne i nawiązywanie kontaktów stwierdzono u fanów lekkich, komediowych lektur.
W badaniu brały udział 123 osoby.
Zobacz również: Brytyjczycy kłamią, by dostać pracę, na temat… czytania książek
Eksperyment z Kingston jest kontynuacją podobnego z Nowego Jorku z 2016 roku. Tam naukowcy poprosili 2000 osób o wskazanie, które z nazwisk z podanej listy rozpoznają jako pisarzy,a potem dali im do rozwiązania test na inteligencję emocjonalną. Przygotowano 130 nazwisk. Okazało się, że ci, którzy rozpoznawali autorów klasycznej prozy (czyli mieli styczność z ich powieściami) byli lepsi w rozpoznawaniu emocji u innych ludzi. Jednocześnie osoby, które wskazywały głównie popularnych pisarzy poczytnych, lekkich powieści z kręgu literatury masowej, mieli większy problem z rozpoznawaniem złożonych emocji.
Źródło: Daily Mail, ilustracja wprowadzenia: Pixabay