Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Nightwing tom 3 - Nightwing musi umrzeć - recenzja komiksu - Movies Room

Nightwing tom 3 – Nightwing musi umrzeć – recenzja komiksu

Tomasz Drozdowski, 30 października 2018

Będąc świeżo po lekturze Kontraktu Judasza, z wielką chęcią sięgnąłem po trzeci tom serii Nightwing. Bohater, który połowę swej młodości biegał w fikuśnej pelerynce za Batmanem, wyraźnie rozwinął się w Odrodzeniu. Choć Tim Seeley nie szykuje dla niego kariery następcy Mrocznego Rycerza, stawia przed nim wyzwania mogące w przyszłości być podwalinami pod solidną, niezależną postać.

Nightwing musi umrzeć to historia mocno osadzona w superbohaterskich standardach, jednocześnie unikająca na nasze szczęście heroicznej banalności i chadzania po szlakach, na jakie zwykli kierować herosów ich twórcy.

Strona komiksu Nightwing tom 3: Nightwing musi umrzeć

Nie od dziś wiadomo, że Damian Wayne to rozpuszczony szczyl. Nie przeszkadza to mu oczywiście w byciu świetnym Robinem, a miejscami nawet pomaga. Jednak jego buńczuczny styl bycia odróżnia go nawet od takich rebeliantów jak Jason Todd. W relacji między nim a Nightwingiem, który sam niegdyś był Cudownym Chłopcem, dochodziło wiele razy do spięć zakończonych bójką. Finalnie jednak wszystko rozchodziło się po kościach, a Damian i Dick mają ze sobą bodaj jedną z najlepszych relacji wśród przybocznych Mrocznego Rycerza. Tym razem ich współpraca musi być w pełni sprawna, bez braterskich prztyczków w nos. Zagrożenie jest bowiem większe, niż pozornie się wydaje.

Nieco z przymrużeniem oka traktuję jednak kwestię dość mrocznego antagonisty Nightwinga. Po lekturze pierwszego tomu serii liczyłem na rozrost wątku związanego z Trybunałem Sów. Niestety Seeley nieco zapomniał o mrocznej organizacji i ukierunkował karierę herosa w stronę typowej ścieżki młodego zamaskowanego bohatera. Scenarzysta, idąc pozornie przewidywalną ścieżką, nagle jednak skręca w nieoczekiwanym kierunku, pozwalając sobie nawet na tragiczne wątki i powrót pewnej postaci z przeszłości.

Strona komiksu Nightwing tom 3: Nightwing musi umrzeć

Ciekawy jest wątek z Profesorem Pyg’iem. Iście świński złoczyńca porywa ukochaną Dicka, a ten, z pomocą Damiana, musi wyrwać ukochaną z opresji. Sam motyw wydaje się dość wyeksploatowany, nie tylko w komiksie superbohaterskim. Seeley’owi udaje się jednak tak sprawnie wmontować te wydarzenia w główną oś fabularną, że stają się czymś prawdziwie zajmującym. No i ten udział Pyga. Możecie kochać Jokera, Bane’a i innych asów kryminalnego światka Gotham, ale ten świński pysk ma w sobie coś, co gdy zostanie odpowiednio użyte, przeniesie go momentalnie do przestępczej alei sław.

Serie z Odrodzenia graficznie stoją na zadowalającym poziomie, czego nie można powiedzieć niestety o fabule. Nightwing, rysowany tutaj przez Javiera Fernándeza i Chrisa Sotomayora w kilku miejscach jest lekturą nie tylko miłą dla oka, ale i prezentującą nowoczesne spojrzenie na działalność herosa ulicy. Mrok miesza się tu z neonami i zabudową miasta, którego cywilizowane pozornie kąty skrywają prawdziwe niebezpieczeństwa. I może ponure klimaty nie są tak uwypuklone, jak w wielu historiach z Batmanem, to nie ulega wątpliwości, że mistrz i uczeń ulepieni są z tej samej gliny. Batman i Nightwing to postaci, które może i uczestniczyły w zdarzeniach na globalną skalę, ale bardziej spełnieni wydają się w nieco bliższych ludziom klimatach.

Strona komiksu Nightwing tom 3: Nightwing musi umrzeć

Nightwing to wciąż seria, przy której chcę pozostać. Autorzy nie silą się na przełomowe i skomplikowane scenariusze, zapewniając doskonałą rozrywkę na właściwym poziomie. Nie próbują zrobić z Graysona herosa równego Batmanowi, ani nawet przesadnie genialnego partnera, jak miało to miejsce z Timem na łamach Batman: Detective Comics. Nightwing to po prostu młody heros, posiadający pewien bagaż doświadczeń, ale mający jeszcze sporo do zrobienia, by dorównać legendzie swego mentora. Wydarzenia z najnowszych przygód Nightwinga zza oceanu zapowiadają się ciekawie, a Dick Grayson może doczekać się poważnego przełomu w swoim życiu. A może powinienem rzec raczej – Rick Grayson?


Okładka komiksu Nightwing tom 3: Nightwing musi umrzeć

Tytuł oryginalny: Nightwing Vol. 3: Nightwing Must Die

Scenariusz: Tim Seeley

Rysunki: Javier Fernández, Chris Sotomayor 

Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz

Wydawca: Egmont 2018

Liczba stron: 132

Ocena: 80/100

Tomasz Drozdowski

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *