Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Anihilacja tom 1 - recenzja komiksu - Movies Room

Anihilacja tom 1 – recenzja komiksu

Tomasz Drozdowski, 9 lutego 2017
Przez lata istnienia świat Marvela rósł i rósł. Pojawiały się coraz to nowe postaci i grupy, a jeśli nawet ktoś odchodził, to w niedługim czasie powracał w chwale. Stada bohaterów biegały samopas, niejednokrotnie zaniedbywane przez twórców. Bo cóż począć z takim motłochem? Gigant komiksu znalazł jednak na to sposób. W latach 80. narodziły się bowiem pierwsze crossovery – epickie opowieści, łączące kilka serii w jednej, które spinały klamrą pogmatwane losy superbohaterskich hord. Jednak nawet one nie były w stanie ogarnąć ogromu uniwersum Domu Pomysłów, gdyż o ile ziemskie grupy, jak Avengers, X-Men czy Fantastyczna Czwórka mieszczą się jakoś w jednym tyglu, o tyle pozaziemscy bohaterowie pozostają często poza nim, bądź występują okazjonalnie. Na szczęście pojawił się Jim Starlin, który to tworząc opowieści z postaciami takimi jak Captain Marvel czy Adam Warlock stworzył zupełnie nową niszę pod kolejne opowieści. Wydany w styczniu przez Egmont pierwszy tom Anihilacji opowiada właśnie o jednym z najważniejszych wydarzeń w świecie Marvela, dziejących się poza Ziemią. W czasie, gdy Avengers i X- Men borykają się z konsekwencjami Rodu M, wśród gwiazd rodzi się zagrożenie o iście galaktycznej skali, większej niżźniejsze potyczki między ziemskimi trykociarzami czy chwilowy zanik urodzeń wśród mutantów. Ze Strefy Negatywnej ze swoją armadą przybywa bowiem Annihillus, z potencjałem zdolnym miażdżyć wielkie cywilizacje.

Strona komiksu Anihilacja tom 1

Historia rozpoczyna się zeszytami z udziałem Draxa Niszczyciela, członka Strażników Galaktyki i jak się okazuje, postaci o dość skomplikowanym życiorysie i charakterze. Pamiętam swe zdziwienie, gdy w jednym z dzieł Jima Starlina zobaczyłem wysoką postać w purpurowej pelerynie, posiadającą szerokie spektrum zdolności i stworzoną w jednym tylko celu – zgładzenia Thanosa. Wizerunek ten kłócił się z nieco popularniejszym obecnie obrazem wytatuowanego zabijaki, polegającego głównie na sile mięśni i ukochanych nożach. Historia Drax Niszczyciel to punkt kulminacyjny i przejściowy w karierze tego bohatera, podkreślający niejako jego transformację. A zaczyna się ona z przytupem. Okręt więzienny z Draxem i innymi skazańcami na pokładzie rozbija się gdzieś na peryferiach Alaski. Wśród jego współtowarzyszy są między innymi Bracia Krwi i skrull imieniem Paibok, będący doskonałym uosobieniem wszystkich negatywnych cech swej rasy. Jak łatwo się domyślić, typy spod ciemnej gwiazdy zachowują się jak typowi kosmici-najeźdźcy, więc miejscowa ludność może liczyć na spore kłopoty. Drax zaś na ich tle to prawie że piewca pokoju – mimo swej powierzchowności nie ma zamiaru brać udziału w rzezi. Tym bardziej, że znajduje się ktoś, kto dostrzega w nim coś więcej, niż tylko międzyplanetarnego zakapiora. Tym kimś jest nieco niepokorna nastolatka o imieniu Cammi. Żyjąca w dość zaściankowym mieście i wychowywana przez matkę lubującą się w obserwacji świata przez dno butelki szuka szansy na oderwania się od ponurej rzeczywistości. Szansa ta dosłownie spada z nieba.

 Kolejne rozdziały zatytułowane Anihilacja: Prolog i Anihilacja: Nova przenoszą czytelnika w okolice Księżyców Kylnu, pełniących między innymi funkcję więzienia dla wszelakiego galaktycznego półświatka. To one jako pierwsze padają po naporem złowrogiej Fali Anihilacji, która teraz podąża w stronę siedziby Korpusu Nova, formacji kosmicznych stróżów porządku, dysponujących dość pokaźnym potencjałem. Ale czyż fabuła nie byłaby zbyt nudna, gdyby galaktyczni gliniarze rozprawili się z Annihilusem od razu ? Scenarzysta pierwszych dwóch historii, Keith Giffen, wyróżnia tu postać Richarda Ridera, ziemskiego Novy, na którego w jednej chwili spada wielka moc i jeszcze większa odpowiedzialność. Jego ścieżki splatają się ze ścieżkami Draxa i Cammi. Team- up nie zapowiada jednak rychłego zwycięstwa. Odpowiadający za ostatni rozdział, Don Abnett i Andy Lanning, dodatkowo wprowadzają na scenę Quasara, lecz Fala Anihilacji szturmuje bez zahamowań, a na horyzoncie nie widać nikogo, kto byłby w stanie ją zatrzymać.

Strona komiksu Anihilacja tom 1

Fabuła Anihilacji, mimo powagi wydarzeń w niej ukazanych, zawiera w sobie ogromną ilość wątków humorystycznych. Postać Cammi, dziewczyny z małego miasteczka na Alasce sprawia, że nawet tak twarde postaci jak Drax czy Quasar można ukazać na jej tle z lekkim przymrużeniem oka. Nastolatka wyolbrzymia ich wady, kpi sobie z ich superbohaterskich kostiumów, a jednocześnie w pełnej niebezpieczeństw akcji nie zachowuje się jak zagubiona dziewoja szukająca swego rycerza. Tym bardziej, że ów rycerz jest jej własnością. Poniekąd.

 

 W każdej z trzech opowieści, składających się na pierwszy tom Anihilacji mamy innych rysowników. W Drax Niszczyciel za ilustracje odpowiada Mitchell Breitweiser, który to okazał się zdecydowanie lepszy od pozostałych twórców. I to nie dlatego, iż jest on rysownikiem wybitnym, którego prac nie da się zapomnieć. Po prostu Scott Kolins i Ariel Olivetti (Anihilacja: Prolog) oraz Kev Walker (Anihilacja: Nova) nieco spartaczyli sprawę. Ogromne pole do popisu, jakim są kosmiczne batalie i postaci w nich uczestniczące nie zostało wykorzystane w pełni. Kanciasta mimika i zwykłe niedbalstwo nie pozwalają do końca cieszyć się niezłym scenariuszem.

Strona komiksu Anihilacja tom 1

Pierwszy tom Anihilacji zaostrza jednak apetyt na kontynuację i pokazuje, że świat Marvela to nie tylko Avengers, X-Men i postaci orbitujące wokół tych grup. Bohaterowie spoza Ziemi są równie interesujący, a otoczka kojarząca się bardziej z gatunkiem SF, niż z komiksem superbohaterskim sprawia, że tytuł ten dla wielu może okazać się niezwykle egzotycznym kąskiem. Tym bardziej, że akcja dopiero nabiera tempa.


 Okładka komiksu Anihilacja tom 1

Tytuł oryginalny: Annihilation vol. 1
Scenariusz: Keith Giffe, Don Abnett, Andy Lanning
Rysunki: Mitch Breitweiser, Kev Walker, Ariel Olivetti, Scott Kolins
Wydawca: Egmont 2017
Liczba stron: 256
Ocena: 75/100

 

 

Tomasz Drozdowski

Dziennikarz, felietonista. Miłośnik klasyki SF, komiksów i muzyki minionych bezpowrotnie dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *