Strona główna » Newsy » Filmy » Tom Cruise silny, lecz ma swoje limity. Ekipa musiała znieść go z samolotu
Tom Cruise silny, lecz ma swoje limity. Ekipa musiała znieść go z samolotu
Mikołaj Lipkowski,
26 maja 2025
Mimo iż Tom Cruise wciąż ma siłę by samemu wykonywać swoje popisy kaskaderskie, tak ma też swój limit jak każdy człowiek. Jedna ze scen do Mission: Impossible tak go wymęczyła, że ekipa musiała mu pomóc zejść z planu.
Niejeden chciałby być w takiej formie jak Tom Cruise w jego wieku. Nie oznacza to jednak, że jest on niezniszczalny, bo ma też swój limit. Jedna ze scen była dla niego tak wymagająca, że nie miał sił zejść z planu zdjęciowego i ekpia filmowa musiała mu pomóc.
Tom Cruise przerósł oczekiwania
Tom Cruise poddał się podczas kręcenia ósmej części serii Mission: Impossible – Final Reckoning. Jedna ze scen, w której aktor chodzi po skrzydle lecącego dwupłatowca, okazała się tak wyczerpująca, że członkowie ekipy musieli znosić go z planu, ponieważ nie miał już siły samodzielnie zejść z samolotu. Wade Eastwood, wieloletni koordynator kaskaderski Cruise’a i reżyser drugiej ekipy, wyjaśnił, że wiatr, podmuchy śmigła i uderzające w aktora drobiny sprawiały, że było to ekstremalnie wyczerpujące i niebezpieczne.
To był najtrudniejszy trening, jaki można sobie wyobrazić. Bardzo niebezpieczny i bardzo męczący.
Eastwood, który współpracuje z Cruisem od 2013 roku („Edge of Tomorrow”), podkreślił, że aktor nigdy nie okazuje strachu, tylko kompetencję i pozytywne nastawienie, nawet jeśli dany dzień zdjęciowy go fizycznie wyczerpuje.
Czy Tom Cruise zakończy ekscesy kaskaderskie?
Jak dobrze wiadomo – Tom Cruise nie boi się podejmować rękawic jeśli chodzi o popisy kaskaderskie i mimo 60 lat na karku nie poddaje się. Patrz chociażby poprzednią część Mission: Impossible podczas której zjechał motocyklem z klifu i wykonał skok ze spadochronem. Do tej sceny trenował ponad rok, wykonując ponad 500 skoków spadochronowych i 13 000 skoków motocrossem. Wspomniany Wade Eastwood przyznał, że aktor nie ma zamiaru przechodzić na emeryturę.
Nie, nie ma szans. On jest jak maszyna. Zachowuje się jak dwudziestolatek. To nie magia – to po prostu ciężka praca, dyscyplina w diecie, trening i stylu życia.
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.
Nasza dzisiejsza bohaterka za dwa dni, 11 grudnia, będzie świętować swoje 29. urodziny. Hailee Steinfeld przyszła na świat w Los Angeles w Kalifornii i już od najmłodszych lat starała się zaistnieć w branży filmowej.