Mimo iż do premiery drugiej części Kung Fury troszkę zostało (niewiadomo w sumie ile) to David Sandberg nie leniuchuje. Reżyser ruszył z kopyta z nowym projektem, który będzie mieszanką Gwiezdnych Wojen, Władcy Pierścieni i Mad Maxa.
David Sandberg, twórca kultowego shorta Kung Fury, oficjalnie ogłosił swój nowy projekt — pełnometrażowy film Dragonlord. Ma to być epickie, gatunkowe szaleństwo, łączące elementy science fiction, fantasy i kina akcji, utrzymane w tej samej absurdalnej, prześmiewczej stylistyce co jego poprzednie dzieło.
Było Kung Fury, czas na kolejny mix
Kung Fury to niejedyny popkulturowy kocioł od Sandberga. Reżyser opisuje film jako fantasy punk — pełną akcji, humoru i efektów specjalnych opowieść, której świat to połączenie:
- Star Wars – futurystyczne technologie, armie rodem z Imperium (Dread Riders),
- Mad Max – postapokaliptyczny klimat i anarchiczna estetyka,
- Władcy Pierścieni – epickie motywy fantasy,
- He-Mana i Żółwie ninja – kampowa stylistyka lat 80. i komediowa przesada.
Kogo zobaczymy w filmie?
Na razie co do obsady niewiele wiadomo, niemniej Sandberg potwierdza, że postacie będą równie odklejone co w Kung Fury. Na ekranie pojawią się: technologiczny geniusz czyli Quantum Cobra, Sword Lord czyli dawny sługa Dreadmancera, który przeszedł na stronę dobra po zakochaniu się w swoim jednorożcu. Titanus – postać, której imię wszyscy błędnie wymawiają jako Tight Anus oraz ptakoczłek Budgie, który… zamiast kału wydala kwas.
O czym jest film?
Główny bohater, Dragonlord (grany przez samego Sandberga), to łowca skarbów, którego najlepszym przyjacielem jest T-Rex o imieniu Blaze Falcon – dinozaur, który woli grać w gry wideo niż szukać przygód. Gdy Blaze zostaje porwany przez złoczyńcę imieniem Dreadmancer (wizualnie inspirowany Skeletorem), Dragonlord musi zebrać zespół dziwacznych bohaterów, by go ocalić.
Co z Kung Fury?
Projekt Kung Fury z Michaelem Fassbenderem i Arnoldem Schwarzeneggerem został wstrzymany z powodu problemów prawnych z chińskim inwestorem. Mimo że zdjęcia zakończono w 2019 roku, film do dziś nie doczekał się premiery. Sandberg przyznał, że sytuacja była dla niego dramatyczna i depresyjna, ale zainspirowała go do stworzenia nowego świata – Dragonlord.
Więcej o filmach na Movies Room:
Źródło: variety.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Mikołaj Lipkowski
Redaktor prowadzący dział Newsy Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.