Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Maja Frykowska o Pewnego razu... w Hollywood: Nie domagam się odszkodowania od Quentina Tarantino - Movies Room

Maja Frykowska o Pewnego razu… w Hollywood: Nie domagam się odszkodowania od Quentina Tarantino

Konrad Stawiński, 6 stycznia 2020

Jakiś czas temu w mediach pojawiły się informacje, jakoby Maja Frykowska miała się domagać odszkodowania od Quentina Tarantino, za przedstawienie postaci jej dziadka – Wojciecha Frykowskiego – w sposób niezgodny z prawdą. Maja Frykowska jednak dementuje plotki. Uważa, że amerykański reżyser ukazał historię morderstwa z 1969 roku w ciekawy i nieoczywisty sposób. Wyznaje również, że film „Pewnego razu w Hollywood” bardzo ją wzruszył.

Maja Frykowska tłumaczy, że co prawda jej rodzina ubiegała się o odszkodowanie za tragiczną śmierć dziadka, jednak nie od reżysera, Quentina Tarantino.

– Nie domagam się żadnego odszkodowania od Quentina Tarantino, to jest nonsens. Natomiast prawdą jest, że moja rodzina ubiegała się o odszkodowanie za śmierć mojego dziadka i to odszkodowanie zostało nam przyznane. Obecnie sprawa nie jest prosta, natomiast rzeczywiście sąd postanowił, że wszystkie tantiemy za twórczość artystyczną Charlesa Mansona miałaby spływać na konto ofiar, w tym również mojej rodziny – mówi Agencji Newseria Lifestyle Maja Frykowska, wnuczka zamordowanego przed laty Wojciecha Frykowskiego.

costa ronin wojciech frykowski tarantino pewnego razu w hollywood

Costa Ronin jako Wojciech Frykowski. Kadr z filmu Pewnego razu… W Hollywood fot. instagram/costaronin

Zobacz również: Koty – recenzja filmu. Te koty nie spadają na cztery łapy!

Film „Pewnego razu w Hollywood” okazał się dla Mai Frykowskiej bardzo wzruszający. Chociaż postać jej dziadka stanowiła jedynie epizod, to produkcja wywołała w niej duże emocje. Frykowska docenia również niesamowity talent i pomysłowość reżysera.

– Muszę powiedzieć, że bardzo mnie wzruszyło przedstawienie historii, ponieważ takiego końca życzyłabym sobie ja i moja rodzina. Ofiary, które poległy w Cielo Drive w Kalifornii, w tym mój dziadek, w filmie przeżywają. Tarantino jest po prostu geniuszem, film trzyma w napięciu, bo każdy chce zobaczyć scenę masakry, a koniec jest zupełnie inny – tłumaczy.

Fot. kadr z filmu Pewnego razu… w Hollywood

Frykowska od dawna interesuje się historią swojej rodziny. Jakiś czas temu napisała książkę, w której opisała między innymi postać dziadka, tragicznie zmarłego w sierpniu 1969 roku.

– Oglądałam film za granicą i tutaj w Polsce. Miałam wyobrażenie o tym, co by było, gdyby mój dziadek żył. Napisałam również książkę „Pokonaj siebie”. Opisuję w niej losy rodziny i również dziadka, bo chciałam się dowiedzieć, jaka jest prawda o nim. Okazało się, że był wspaniałym, ciepłym człowiekiem, o szlachetnym sercu – dodaje.

Zobacz również: Zwiastun amerykańskiego thrillera z Rafałem Zawieruchą. Oto The Soviet Sleep Experiment!

Tarantino joker

fot. materiały prasowe

Zobacz również: Złote Globy 2020 – znamy zwycięzców tegorocznej gali!

W swojej książce Maja Frykowska chciała zwrócić uwagę na te aspekty osobowości dziadka, które dotychczas pozostawały niedopowiedziane. Twierdzi, że media w przeszłości skupiały się jedynie na ciemnych stronach jego życiorysu, jednocześnie nie dostrzegając, jak bardzo szlachetną był postacią.

– Moja książka jest upamiętnieniem jego osoby, ponieważ opisuję w niej prawdziwą historię. Dziadek był niesamowicie barwną osobą, przyjacielem Romana Polańskiego, mężem Agnieszki Osieckiej. Niestety, prasa w tamtym czasie zrobiła mu krzywdę. Opisywali go jedynie jako bawidamka i człowieka, który trwonił majątek rodzinny, co nie jest prawdą. Trwonił pieniądze, ale zarobione w fabryce u swojego ojca. Pomagał biednym, kobietom, zawsze stawał w obronie słabych. W pewnym sensie przypominał Robin Hooda – mówi Maja Frykowska.

Źródło i ilustracja wprowadzenia: Newseria Lifestyle

Konrad Stawiński Zastępca redaktora naczelnego

Kontakt: k.stawinski@moviesroom.pl Twitter: @KonStar18

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *