Z bycia regularnym drugoplanowcem, Glen Powell powoli, ale skrupulatnie buduje sobie markę. Wiąże się to oczywiście z wieloma możliwościami jeśli chodzi o angaż.
Jak jednak sam aspirujący gwiazdor przyznawał, jest wiele ról, których on nie weźmie – na czele z lwią częścią hollywoodzkich.
Kogo zagrałby Powell?
Wygląda na to, że nie ma co liczyć na jego występ w MCU czy innym podobnym uniwersum, bowiem aktor ma zamiar ich skrzętnie unikać. Podał jednak jeden wyjątek. Jako fan postaci Batmana, bardzo chętnie podjąłby się wyzwania wcielenia się w niego na dużym ekranie. Zaznaczył jednak, że jego interpretacja byłaby bliższa wersji Michaela Keatona aniżeli pomysłom Matta Reevesa. Cóż, z Jamesem Gunnem na pokładzie być może dałoby się skręcić coś ciekawego w nieokreślonej przyszłości…?
Więcej informacji na Movies Room:
Ważniejsze punkty kariery
Po występie w roli zuchwałego i aroganckiego pilota, który zawsze sprawia kłopoty w Top Gun: Maverick, Powell wspiął się na szczyt i stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Hollywood. Zagrał także w dramacie wojennym z 2022 r., Towarzysze broni. Wkrótce wcieli się również w główną rolę w Twisters, kontynuacji kultowego klasyka z 1996 r., obok Daisy Edgar Jones, Anthony’ego Ramosa, Davida Corensweta i Katy O’Brian. No i teraz oczywiście pojawił się w Hit Man, który okazał się sukcesem.
Źródło: MovieWeb
Szymon Góraj
Zastępca redaktora naczelnego Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.