Deprecated: Constant FILTER_SANITIZE_STRING is deprecated in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-content/plugins/wpseo-news/classes/meta-box.php on line 59

Notice: Function _load_textdomain_just_in_time was called incorrectly. Translation loading for the wordpress-seo-news domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/moviesroom/domains/new.moviesroom.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131
Ostatni Jedi - Rian Johnson tłumaczy jak film uniknął przecieków - Movies Room

Ostatni Jedi – Rian Johnson tłumaczy jak film uniknął przecieków

Łukasz Smurzyński, 14 stycznia 2018

W świecie popkultury wciąż nie ugasł pożar dyskusji nt. Gwiezdne Wojny: Ostatniego jediNiezależnie czy ktoś jest fanem, czy przeciwnikiem kontynuacji sagi musi przyznać, że film w wielu momentach zaskakiwał. Oprócz tego w przeciwieństwie do wielu współczesnych produkcji do świadomości widzów nie przenikneły spoilery.

Historia o tym jak George Lucas ukrył przed obsadą główny plot twist w Imperium Kontratakuje jest juz legendarna. Dzisiaj jest znacznie trudniej, świat jest pełen ludzi czychających na niepilnowane scenariusze, czy to na te ukryte w chmurze komputerów czy w materialnym świecie. W konsekwencji sztuką jest dziś uniknąć spoilerów przed pójściem do kina. Rian Johnson miał więc znacznie trudniejszy orzech do zgryzienia niż autor historii z odległej galaktyki.

Reżyser i scenarzysta VIII części losów rodu Skywalkerów na łamach The Wall Street Journal zdradził w jaki sposób zdołał zachować treść filmu aż do końca w tajemnicy. Cała magia polegała na tym, że pisał scenariusz tylko ze specjalnie do tego wybranego komputera. Owy komputer nie miał połączenia z internetem i nie opuszczał biura reżysera w Pinewood Studios, a sam reżyser uzywał go jedynie w celu pisania scenariusza. Rian Johnson żartował, że producent filmu bał się, że gdyby nosił go ze sobą to zostawiłby laptopa w kawiarni.

star wars the last jedi rian johnson john boyega oscar isaac

Osobiście na Przebudzenie Mocy wybierałem sie wiedząc kto, kiedy i jak umrze. Na seansie Ostatniego Jedi posiadałem luksus oglądania filmu w błogiej niewiedzy i muszę przyznać, że zaskoczenie płynące z nieznajomości treści filmu było przyjemną odmianą.Czy Was również zaskoczyła VIII cześć sagi? Czy sądzicie, że więcej reżyserów powinno brać przykład z Riana Johnsona?

Źródło: HeroicHollywood

 

Łukasz Smurzyński

Jestem uczniem 1LO w Gdańsku. Interesuje się Gwiezdnymi Wojnami, komiksami, filmami i ogólnie pojętą fantastyką. W czasie wolnym prowadzę sesje RPG, oglądam seriale lub delektuje się grami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *