Jak wybrać laptop do pracy?
Laptop stał się podstawowym narzędziem pracy dla wielu osób. Korzystają z niego pracownicy biurowi, freelancerzy, programiści, analitycy czy osoby pracujące zdalnie.
Gremliny coraz bliżej powrotu. Scenariusz miał zostać ukończony i czeka jedynie na akceptację Spielberga.
Gremliny to jeden z tych filmów, które już dawno wyrosły poza ramy klasycznego horroru komediowego i stały się elementem popkulturowego dziedzictwa. Trudno się więc dziwić, że Warner Bros. coraz poważniej myśli o powrocie do tego świata, pełnego puszystych, choć potencjalnie zabójczych stworzeń, które wciąż rozczulają i przerażają kolejne pokolenia widzów. Od premiery drugiej części minęły ponad trzy dekady, ale wszystko wskazuje na to, że trzecia odsłona naprawdę może się wydarzyć. I to szybciej, niż się spodziewaliśmy.
Zainteresowanie Warnera tematem wzrosło szczególnie w ostatnich miesiącach, gdy studio z entuzjazmem obserwowało sukces innych powrotów do lat osiemdziesiątych, w tym Beetlejuice Beetlejuice, który wzbudził nie małe emocje. Tego typu legacy-sequele, balansujące na granicy nostalgii i świeżego spojrzenia, okazały się świetnym sposobem na przyciągnięcie starszych fanów i jednocześnie zaintrygowanie nowej publiczności. Nic więc dziwnego, że Warner planuje wrócić nie tylko do Gremlinów, ale też do Goonies – choć, jak donoszą źródła, to właśnie te pierwsze mają największe szanse na szybki rozwój.
Według informacji przekazanych przez Zacha Galligana, czyli niezapomnianego Billy’ego Peltzera, scenariusz do Gremlinów 3 już istnieje i co ciekawe, czeka teraz jedynie na akceptację Stevena Spielberga. To właśnie jego zgoda jest ostatnim etapem przed rozpoczęciem prac nad produkcją. Galligan przyznał, że nowy scenariusz to owoc wieloletnich rozmów i przemyśleń, a sam projekt ma łączyć klasyczną formę znaną z pierwszych filmów z bardziej współczesnym podejściem, ale bez odcinania się od pierwotnej stylistyki. Co najważniejsze, studio nie zamierza rezygnować z praktycznych efektów – animatronika i kukiełki mają pozostać na pierwszym planie, co z pewnością ucieszy fanów, którym bliska jest duch oryginału.
Warto wspomnieć, że nad scenariuszem przez pewien czas pracował również Chris Columbus, autor pierwszego filmu, a jego zaangażowanie w projekt, choć niepotwierdzone na tym etapie, może znacząco wpłynąć na jakość finalnego dzieła. Wspomniany już Galligan podkreślił też, że cały projekt trzyma się z dala od CGI i nie zamierza iść na żadne skróty – to ma być hołd dla tego, co pokochali widzowie w latach osiemdziesiątych.
Źródło: worldofreel.com/ Ilustracja wprowadzenia: Kadr z filmu Gremliny
Laptop stał się podstawowym narzędziem pracy dla wielu osób. Korzystają z niego pracownicy biurowi, freelancerzy, programiści, analitycy czy osoby pracujące zdalnie.