Zgodnie z oczekiwaniami, ten mały droid zyskał wcale niemałą popularność wśród fanów sagi. Niewielu z kolei wie, że BB-8 mógłby być nazywany zupełnie inaczej.
Neal Scanlan, który pracował nad różnymi istotami w kilku częściach Gwiezdnych Wojen, opowiedział Endor Express nieco o kwestii powstawania imion.
W trakcie produkcji pracujemy z absolutnym nakazem zachowania poufności. Potem miewamy nieraz telefony od Pablo [Hidalgo], który pyta o czym myśleliśmy, tworząc taką a taką postać.
Przykładowo, BB-8 na początku nosił miana Snow Girl czy Globe – były cztery lub pięć wariantów imion. BB-8 był jedną z tych postaci, które ostatecznie wyklarowały się na końcu – zapewne nie bez przyczyny, bo w końcu ma spore znaczenie.
W przypadku Snow Girl pojawiły się problemy, bo Scanlan wcześniej potwierdził, że ma to być postać męska, a nie żeńska.
Muszę przyznać, że wciąż nie jestem do końca pewien, czy BB-8 ma rodzaj męski czy żeński (…) W naszych oczach miał być kobietą, potem mężczyzną, cały czas była to część ewolucji, nie tylko fizycznej, ale też biorąc pod uwagę poruszanie się.

Wydaje się, że twórcy podjęli jednak dobrą decyzję. Wyobrażacie sobie, żeby BB-8 nazywał/a się Snow Girl?
Źródło: digitalspy.com / Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Szymon Góraj
Zastępca redaktora naczelnego Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.